Gorąco polecam :)

Włoskie wakacje :)

Wszystko co dobry szybko sie kończy…ustepując miejsca czemuś nowemu :) I ta myśl towarzyszyła mi, gdy wsiadałam do samolotu w słonecznej K...

wtorek, 26 kwietnia 2016

To teraz trochę o mnie;) tak dla równowagi;)

Skoro ciągle piszę o Poszukiwaczach, potencjalnych kandydatach na "coś więcej", mężczyznach i facetach z portali a także chłopakach do wzięcia i rolnikach szukających żony to chyba czas najwyższy napisać coś o sobie;) to ze jestem wyjątkowa na swój sposób to juz wszyscy wiecie;) zacznijmy od wyglądu bo niestety w miejscach typu tinder czy badoo jest to pierwsza rzecz po której jesteśmy wszyscy oceniani! Tak samo jak ja oceniam tak samo i jestem oceniana;) no coz zgodziłam się na to wciskając "akceptuje" :) wszyscy którzy się tu logują muszą być na to przygotowani!
To jeśli o wygląd chodzi..wzrost-bardzo ważna informacja, ponieważ przy większości profili pojawiają się magiczne cyfry oznaczające wzrost Potencjalnych;) ja mam 1,68 cm..czy to dużo czy mało..któż to wie;) dla mnie w sam raz..schowam się pod ramieniem tych większych ale zakładając szpilki na pewno nie przerosnę tych mniejszych;) szpilki okazyjnie tak wiec tragedii i tak by nie było ;) dla tych mniejszych rzecz jasna;)
jeśli chodzi o budowę ciała bo często proszą o wypełnienie tego skomplikowanego pola;) pewnie dla chudych anorektyczek odpowiedz jest tylko jedna-szczupła;) ale nie ja..szczupła..hmmmm..w porównaniu do grubszych to faktycznie jestem szczupła ;) ale patrząc na Aniołki Victoria's Secret to ja powinnam być tą grubszą :P ale nie jestem Hahaha bo jest jeszcze opcja: wysportowana, pare kilogramów za dużo i normalna;) i na co tu się zdecydować ;) Wysportowana to ja jestem ale sylwetka moja nie współgra z głową i nadal brakuje mi mięśni brzucha..tzn nie..ja je mam ale trochę się ukryły;) można je jedynie wyczuć no ale patrząc na zdjecie nikt sobie nie pomyśli:"woooow ta dziewczyna życie spędza na siłowni";) no nie..nie spędzam..i nawet nie mam takiego zamiaru bo jeśli miałabym zrezygnować z włoskiej kuchni, Prosecco i lodów-latem, czekolady-zimą to kim ja bym była..chudą nieszczęśliwą Dziewczyną! A kto powiedział, ze siedząc tam godzinami bede wyglądać tak jak Trenerka wszystkich Polek?? No i nie zapominajmy ze jeszcze przede mną jest ciąża jak wszystko pójdzie według planu..tak wiec lepiej rozkochać go w mojej osobowości, temperamencie, szaleństwie, poczuciu humoru, wariactwach, serdeczności i dobroci a nie w figurze:P Bo charakter mi się nie zmieni jak dobrze pójdzie;)ale przez życie moja figura będzie miała wzloty i upadki a to wszystko zakończy się siwymi włosami, zmarszczkami,zwisającą skórą, mało jędrnym ciałem i innymi mankamentami, które teraz jedynie obserwuje na plaży raz do roku u starszych koleżanek ;) no ale podobno kobieta jak wino;) oby nie skończyć jak tani jabol :P
Jest jeszcze opcja "dodatkowe kilogramy" i "normalna"..jeśli chodzi o tą pierwszą to zawsze beda jakieś dodatkowe kilogramy;) tak to juz z nami jest..to tak jak z apetytem który rośnie w miarę jedzenia..zawsze może być lepiej ale po co;) czy będąc szczuplejszą faktycznie zyskam zainteresowanie w oczach innych mężczyzn? Czy właśnie na tym mi zależy? Czy zależy mi na rozkochaniu w sobie faceta dla którego tak istotny jest mój wygląd?? Przecież ja mam tyle do zaoferowania oprócz płaskiego brzucha, chudych nóg i idealnej pupy;) (nad którymi nadal pracuje;)
No i opcja "normalna"! Najbardziej neutralna z dostępnych opcji ale jak bardzo odbiega od mojego opisu;) bo czym jest ta normalność? Co to znaczy dla Was normalna budowa ciała? Dla niektórych normalne są anorektyczki, dla innych-puszyste a dla mnie normalna jestem ja..oczywiście odnosi się to jedynie do mojej figury;) bo z charakteru normalna to nie jestem ale o tym później ;)
Zostały jeszcze włosy-blond, do ramion ;) chyba w tej wersji wyglądam najkorzystniej;) miałam kiedyś epizod z czekoladą na głowie ale zdecydowanie wole ja jeść niż mieć w jej kolorze włosy;) no i Mama mnie nie rozpoznawała w tłumie ;) Miałam tez ciemne pasemka i wyglądałam jak dziecko szatana ;) zostaję przy blondzie bo w tym zdecydowanie wyglądam najkorzystniej :P
Kolor oczu-zielony z oprawką niebieską..ogólnie dziwne ale je lubię! :)
Kolor skóry-biała;) a po wakacjach czekoladka :P (ciagle mi te słodycze w głowie i jak tu uwydatnić te mięśnie na brzuchu ;)
Karnację zdecydowanie odziedziczyłam po Tacie, który wyglada jak Arab;) ale nim nie jest;)kilka osób kiedyś uwierzyło w to Hahaha tak tak a burkę zostawiam w domu :P
Jeśli chodzi o wygląd to chyba tyle..dwie ręce, dwie nogi, 10 palców u rąk i 10 u nóg..plus paznokcie-zazwyczaj zadbane i pomalowane, włosy zawsze umyte, twarz podrasowana rożnymi specyfikami żeby błyszczeć tam gdzie trzeba, matowić w strefie T, wydłużać i powiększać :P ;) hahah no i tak:) to cała ja..należy jednak pamiętać ze nasz wygląd bywa ulotny..za to charakter jest z nami całe życie ;) przejdźmy zatem do tego ;) ale to już w kolejnym poście;) C U :*

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Inspiracja Chłopakami do wzięcia :P

"Chłopaki do wzięcia"..wypowiedź jednego z głównych bohaterów programu: "rozebrała sie przed kamerą najpierw ona pozniej ja..to jest wartościowa dziewczyna..przyjechała do mnie-konserwy kupiła, słodycze..dotykaliśmy sie realnie" HAHAHA faktycznie wartościowa;) moi Rodzice w takim razie zupełnie inne wartości mi wpajali całe zycie a kamery używam żeby nagrać śmieszne wspomnienia a nie łączyć się z chłopakami i pokazywać im to na co muszą zasłużyć żeby zobaczyć..masakra! Skoro takie kobiety zdarzają sie to nie dziwie sie ze dla wielu nowo poznanych kolegów portalowych jestem inna niż reszta spotykanych tam dziewczyn ;)
"Szafa gra, komoda tańczy" jak to jedna powiedziała ;)
a wracając do Badoo..
Patrzę raz jeszcze na tych wszystkich kandydatów z tego portalu i odnoszę wrażenie, że z nimi jest tak jak z kiepskim polskim filmem w kinie..w zwiastunach zawsze pokazują najlepsze momenty i sceny a cały film jest do bani..oczywiście mowie tu o tych pseudo polskich komediach ;) z badoo jest podobnie..na początku kusiło naprawdę fajnymi mężczyznami ale im głębiej wchodzę w ten portal tym większe moje zdziwienie ze najlepsi juz dawno za mną;) główny nurt jaki wyznają Ci którzy zostali bez lajka ode mnie to łyse łby ( i nie mowie tu o tych łysych naturalnie tylko tych karkach pogolonych jak na ustawkę kiboli lub obchody dnia niepodległości (nad czym osobiście bardzo ubolewam i wstydzę się za nich wszystkich ;)
Wracając do tematu tych pozostałych..hmmm co tu więcej pisać-dzięki wszystkim tym portalom zdecydowanie wiem jaki jest mój typ mężczyzny który robi na mnie wrażenie..musi mieć inteligentny wyraz twarzy..to tak na początek-inteligencję sprawdzę podczas pierwszej wspólnej kawy, na która póki co żaden się nie załapał bo nie wzbudził we mnie tego minimum zaufania..no cóż nie mam szczęścia ani w kartach ani w miłości portalowej ;) zawsze przegrywam ale tu patrząc na niektórych to jestem wielką wygraną! ;) dobra passo trwaj dalej :P
Trafiają się różni..niektórych zdecydowanie podziwiam za odwagę (wiem wiem nie ocenia się książki po okładce ale wierzcie mi, ze niektórzy z nich pewnie nigdy tej książki w ręku nie mieli i nie będą mieć bo wiedzą jedynie gdzie najtańsze piwo w sześciopakach sprzedają ale o promocjach np w Empiku nigdy nie słyszeli nie wspominając o samym Empiku hihihi).
Są tez tacy którzy mam wrażenie ze nawet dresy prasują w kant, do tego obowiązkowo jakiś ładny kajdan (najlepiej taki jak od krowy) ;) są tez tacy którzy uwielbiają pozować z każdym rodzajem alkoholu w ręku..żałuje ale rzadko ten alkohol jest przelany w szklankę lub kieliszek..często tez wyglądają na tych zdjęciach tak jakby pozowali z szóstym z kolei piwkiem..hmmm nie mój klimat..owszem piwo z sokiem nad polskim morzem czemu nie ale żeby tak codziennie ( chociaż jestem większą fanką Prosecco lub whiskey:P) dobrze ze do dowodu osobistego są jakieś odgórne wytyczne jak ma wyglądać zdjęcie bo podejrzewam ze co po niektórzy to i takie zdjęcie by tam wstawili ;) Są tez tacy którzy biorą mnie na litość-prosząc, pisząc po kilka razy, oglądając mój profil ponownie i ponownie tak jakby przypominali mi o swoim istnieniu...no cóż nie wiem juz czy im nic nie odpisywać czy pisać ze nie jestem zainteresowana..kilka raz podziękowałam w sposób bardzo kulturalny to nasłuchałam się o sobie zbyt dużo..o wiele za dużo ;) chyba jednak wolę ich ignorować bo szczerze to wielu wyglada jak "idź stad i nie wracaj" albo kryminalistów którzy skończyli odsiadkę dwa dni temu-po prostu nie warto z takimi zadzierać póki życie mi mile..a po terapii jest coraz milsze;)
Tak więc Bohaterowie programu "Chłopaki do wzięcia" i "Rolnik szuka zony" łączcie się-pozdrawiam serdecznie ale kulturalnie wszystkim Wam podziękuje..zawsze to w grupie lepiej przyjąć odmowę ;)
A co odmowy..nauczyłam się tu rozpoznawania tego czego poszukują tutejsi Poszukiwacze;) a mianowicie seksu na jedną noc, niezobowiązującej relacji, drugiej dziewczyny do łóżka, zmienniczki z żoną:) albo ja takich przyciągam albo tacy bez problemu odnajdują mnie:P Jednak teraz stawiam sprawy jasno i na wstępnie mowie o tym czego ja tu NIE szukam..wielu jest na tyle kulturalnych ze potrafimy zamienić kilka miłych zdań, chwile pożartować po czym życzyć sobie powodzenia w szukaniu tego po co się tu zalogowaliśmy i ruszyć dalej nie patrząc za siebie ;) Fajnie, że są jeszcze tacy Faceci, którzy według mnie mają trochę nierówno pod kopułą lecz mimo tego zostawiają miły ślad w mojej pamięci ;)
Pozdrawiam wszystkich miłych Panów;)
Ściskam i do kolejnego razu;)

czwartek, 21 kwietnia 2016

Blink Blink w ten czwartkowy poranek :)

Postanowiłam wprowadzić jakieś nowe (mam nadzieje ze skuteczne) zasady w sprawie poszukiwania Tego Jedynego ;-)
Od czasu mojego ostatniego wpisu trochę „zonk’ów” zaliczyłam…ale czym byłoby moje życie bez pomyłek, rozczarować i wielkich niewiadomych…to cała ja..może nie jeśli chodzi o rozczarowania ;-) nikogo sobą nie mogę rozczarować bo widać wszystkie moje cechy na pierwszy rzut oka…ale pomyłki i wielkie niewiadome to tak ;-) zatem wracając do tematu moich nowych zasad ;-) postanowiłam zmniejszyć rozdawanie lajków Panom obcojęzycznym i mieszkającym tysiące kilometrów ode mnie ;-) ciągłe rozmawianie po angielsku nie sprawia mi już frajdy bo nic w to moje szalone życie nie wnosi (ok fajnie sobie podszkolić język ale nawet tego w pracy nie wykorzystam ;) bo przecież nie będę rozmawiać z Zarządem o tym czego szukam na portalach randkowych i jakich mężczyzn lubię :P dlatego ograniczam (P.S. piszę to dając jednocześnie lajka Włochowi ;-) ehhh te moje zasady ;-)
No i muszę ograniczyć moje wybory jedynie do Panów z okolicy..nie mówię, że z osiedla obok ale max do tych 50 km różnicy..
Poznałam Jednego, który mieszka 300 km ode mnie- super się rozmawiało, żartowało i było ok do momentu jak się przyznał, ze Jego profil nie jest autentyczny…zdjęcia, imię i w sumie nie wiem co jeszcze było udawane..zastanawiam się jedynie ilu już tu takich poznałam..Ten był na tyle szczery, że postanowił się przyznać ale inni…strach nawet myśleć ;-)
Dodam jeszcze do mojej wcześniejszej listy freak’ów portalowych Panów w garniturach „non iron” którzy święcą się jak lampki na choince…albo Wilanów podczas iluminacji światła..hahah…tak to określenie zdecydowanie trafniejsze :P Oprócz świecącego garniaka obowiązkowo świecący krawat :P A drugim typem przeze mnie eliminowanym są Panowie w takiej ilości biżuterii, którą widuję jedynie u jubilera jak już mnie Mama tam zaciągnie ;-) nie jestem fanką takich świecidełek..może to się kiedyś zmieni tak jak z zamiłowaniem na różne jadalne rzeczy ;-) ale póki co moją ekstrawagancją są zegarki ;-) hahahah
Tak więc Panów „Blink Blink” odrzucam na samym początku…to taka zasada jak ta z obcokrajowcami ;-) ale tej na bank będę się trzymać..hahahah żeby nie oślepnąć od tego błysku :P
Wracając jeszcze na moment do moich potencjalnych kandydatów na coś więcej…póki co na mniej niż więcej ale nie traćmy nadziei :P Jeden z nich napisał mi, że kobieta to nie wino..im starsza tym…(nie wiem co autor miał na myśli :P) przecież każda Kobieta jest piękna bez względu na wiek ;-) i porę dnia :P hahahahha No i szanowny kolega dodał jeszcze, że prawdopodobnie znam się trochę na autach i wiem jak znaczki wyglądają (cytuję cały czas tego Pana) i jakie marki są więc mogę zobaczyć, że im starsze auto tym jego wartość spada;-) Może wartość rynkowa spada ale nie ta sentymentalna ;-) wolę być starym autem w rękach pasjonata motoryzacji niż nówką sztuką z salonu w rękach pozera, który chcę się jedynie mną przejechać i pochwalić znajomym :P
Dodał jeszcze, że jestem bliska 40-stki to nie powinnam wybrzydzać :P hahhahaha I co? Tak się podrywa Drodzy Panowie :P a ja się tylko zastanawiam czy lepsze jest nie odpisywanie na wiadomości od osób którymi nie jestem zainteresowana czy pisać „Dziękuję, pozdrawiam”?? Temu nic nie odpisałam to zaczął mi wypisywać takie rzeczy…biorąc pod uwagę to, że mam 31 lat a do 40stki zostało mi 9 lat (dodam, że ten Osobnik nie wyglądał na więcej niż 8 klas) to małe jest prawdopodobieństwo, że do tego czasu nie ułożę sobie życia…wręcz znikome! ;-)
A to, że zostanę jak palec (wg Niego) hmmmm tylu ludzi jest wokół mnie- Rodzina, Przyjaciele, Znajomi, że gdybym choć na chwilę się do nich nie odzywała to by się rozdzwoniły telefony w poszukiwaniu mnie, Policja, Itaka. LaStrada itp..tak więc zdecydowanie nie martwię się, że kiedykolwiek zostanę sama ;-) chyba, że podzielę losy Robinsona i jakimś dziwnym trafem znajdę się na bezludnej wyspie…co może dla wielu było by błogosławieństwem na jakiś czas- zero gadania, perlistego śmiechu i mojej szalonej osoby…no ale z drugiej strony…naprawdę??? Szybko byście zatęsknili :P (Mam taką nadzieję :P)
Na zakończenie opowieści o tym dziwnym człowieku- postanowiłam go zablokować bo każda jego kolejna wiadomość była gorsza od poprzedniej..zdecydowanie to był typ faceta, których omijam szerokim łukiem- jak jest dobrze to do rany przyłóż, a jak coś się źle zrobi to wychodzi jego prawdziwe oblicze- chamski, niemiły, przykry …podobny do Pana od Trophy Wife ale już po ślubie hahahahhaha warto jeszcze dodać, że ów Kawaler miał ksywę świadczącą o jego posturze..dodam, że nie małej..i na koniec zapytał mnie co robię na tym portalu stojąc na wystawie!! Hahahah A ja na zakończenie mu odpisałam, że nie stoję na żadnej wystawie a nawet jakbym na niej stała to zdecydowanie nie byłby to sklep dla niego :P Dresów kreszowych w nim nie ma :P hahahahah
Całusy i miłego dnia :*

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

O nich się mówi :P

W związku z tym, że już od kilku ładnych tygodni mam konta na wieeelu portalach i ciągle ktoś podrzuca mi nowe pomysły to postanowiłam opisać moje obserwacje na temat Panów logujących się tu ;-)
Jako już średnio zaawansowana flirciara ;-) zaobserwowałam kilka typów ;-)
Z bólem serca muszę przyznać, że często podryw wychodzi im tak samo słabo jak w realnym życiu nad czym bardzo ubolewam ;-) o ile moje życie byłoby łatwiejsze gdyby niektórzy odważyli się do mnie zagadać albo chociaż uśmiechnąć..ja naprawdę ani nie gryzę (chyba, że Brata jak byłam mała ;-) ale to był jedyny sposób walki z silniejszym przeciwnikiem :P) ani nie jestem niemiła gdy już ktoś się odważy..tak wiec nie wiem dlaczego to takie trudne…zwłaszcza, że na tego typu portalach idzie im to fantastycznie…dochodzi nawet do propozycji zdecydowanie zbyt intymnych jak na 5 minutową znajomość i wymianę 3 zdań no ale cóż…łatwiej jest zza monitora niż twarzą w twarz z drugiej strony po części jestem w stanie ich zrozumieć…mi też terapeuta kazał przeprowadzić tzw. „eksperyment” i podejść do przystojnego (moim zdaniem ;-)) Mężczyzny i rozpocząć z nim rozmowę :P ok…wychodząc z Przyjaciółką na drinka miałam jasno postawione cele na najbliższe kilka godzin ale im bliżej tego byłam tym bardziej tchórzyłam…w sumie nawet nie wiem dlaczego ;-) bo nawet gdyby olał mnie, odwrócił się na mój widok lub wstał od stolika i odszedł to przecież nic takiego by się nie stało to tylko świadczyłoby o nim źle i o moim szczęściu ze nie spodobałam się takiemu prostakowi…no ale co tu dużo mówić…dodam jeszcze, że terapeuta kazał mi to zrobić na trzeźwo :P (bo pod wpływem alkoholu jestem zdecydowanie zbyt otwarta ;-) i wtedy to nie tylko bym zagadał, ale i wyciągnela na parkiet (gdyby taki znajdowała się w okolicy) i poznałabym wszystkich znajomych tego Osobnika i jeszcze wiele innych nie mniej przyjaznych rzeczy :P ale nie o tym była mowa…miałam podejść na trzeźwo i z kimś rozpocząć rozmowę ;-) ale na moje szczęście albo i nieszczęście nikt nie wyglądał na wystarczająco atrakcyjnego a zresztą nie mogłam opuścić Przyjaciółki bo byłoby to nie kulturalne a już dać jej samej pić Prosseco to w ogóle byłby skandal…dlatego po krótkim rekonesansie postanowiłam skupić się na wspólnym wieczorze i delektowaniu się trunkami niż na poszukiwaniu na siłę kandydatka do doświadczenia ;-) terapia dawno za mną a ja nadal nie przeprowadziłam jego :P od tamtej pory nigdy nie wychodziłam na miasto trzeźwa :P żartuję ;-)
Wracając do moich typów randkowiczów;-) Możemy rozróżnić:

1. Panów na samochodach, z samochodami, w samochodach…ogólnie wszystkie kombinacje możliwe ale liczy się błysk wozu, marka i dres :P najlepiej kreszowy hahaha żartuję oczywiście ale sam fakt pozowania na samochodzie wzbudza już moją niechęć…i mówi się, że Kobiety są „blacharami”…to jak można nazwać osobników którzy szukają takich Kobiet…bo skoro pokazują się na tle swojej nie zawsze wypasionej fury to chyba zależy im żeby nią komuś zaimponować…na pewno nie mnie ;-) wartość człowieka poznajemy po tym jak się NIE obnosi ze swoim bogactwem a nie po tym jakim samochodem jeździ i jakie samochody wrzuca na profilowe…litości- to już w dzisiejszych czasach nie liczą się cechy osobowości, zainteresowania, wykształcenie?? Tylko znaczek Audi lub BMW z lat dziewięćdziesiątych??? No chyba nie w moim świecie…dlatego tacy Panowie już na wstępie odpadają ;-)

2. Viva słońce! viva okulary słoneczne! ;-)
O tych mężczyznach już Wam wspominałam ale nie może ich zabraknąć na tej liście ;-) Najlepiej takie szkła na pół twarzy żeby nikt ich nie rozpoznał ;-) hahah a nie to ja tak robiłam na początku ;-) teraz już pokazuję całą siebie żeby później nie było ewentualnych zgrzytów, że ktoś spodziewał się blond piękności na szczudłach lub ktoś kogoś oszukał na wadze a 60 kg ważył jakieś 25 kg temu :P ja wyznaję zasadę: szczerość za szczerość ..po co oszukiwać…a jak naprawdę coś zaiskrzy..nadal na to liczę ;-)
Wracając do okularników- dobrze dobrane, męskie okulary plus dwudniowy zarost zawsze ode mnie dostanie lajka…gorzej jeśli zechce mi się wejść na resztę zdjęć hahaha bo dodam, że wielu z nich jedynie w słonecznych prezentuje się fajnie…czar pryska jak je zdejmą :P no cóż…jest ryzyko, jest zabawa ;-) ja też różnię się od siebie jak zmyję makijaż:P

3. On i krajobraz ;-) często tak olbrzymi a On tak malutki, że albo ma coś do ukrycia albo jest tak wielkim fanem natury, że pewnie ograniczyłby mi wizyty w hotelach kilkugwiazdkowych, jedzenie mięsa, jazdę samochodem na rzecz roweru, namiotu na wakacje, sałaty i wody i wszystkiego co jest eko…ok może to i jest modne i wielu ludzi podąża taką drogą ale nie ja ;-) pod namiot mogę pojechać bo fajna jest to przygoda ale jak ma padać przez dwa tygodnie mojego urlopu a ja mam siedzieć w tym ciasnym pomieszczeniu to jednak wolę poszukać wśród Panów co cenią sobie komfort i odpoczynek w warunkach bardziej ludzkich a namiot zostawić na krótkie wyprawy nad jezioro z Przyjaciółmi;-)

4. Siłacze, wytatuowane osiłki, dresiarze i inni wzbudzający we mnie skrajne emocje..szczerze to niektórych się boję i zastanawiam czy warto ich odrzucać bo jak im się nie spodoba moja decyzja to będę mieć przerąbane :P nawet Brat mi nie pomoże ;-) nawet bym go nie narażała patrząc na twarze niektórych z nich ;-) dlatego od razu odrzucam żeby nie wpaść w złe towarzystwo ;-) Panowie z siłowni, na tle hantli i innych maszyn wzbudzających we mnie lęk ;-)OUT po co robić sobie zdjęcia trzymając kilkadziesiąt kilogramów w łapie?? No pytam się po co?? Mam wrażenie, że tacy szukają jedynie Dziewczyn, z którą mogliby się pokazać a nie koniecznie porozmawiać bo i niby o czym?? Dla nich jedynie liczą się napisy na sztangach a nie te w książkach to zdecydowanie za mało jak dla mnie- fanatyczki romansów i innych książek o miłości ;-) Nawet co tygodniowa lektura Tele tygodnia nie przejdzie w moim świecie ;-)

5. Panowie „I co ja robię tu???”…zawstydzeni swoim istnieniem..mam wrażenie ze nie chodzi tu tylko o obecność na portalach randkowych ale ogólnie o życie…Faceci którzy zawsze trzymają się z boku, chowają za kimś jak pęknie balon albo zachowują się tak jak jakby byli krzywdzeni przez cale życie przez tych Panów spod „czwórki”;-) Trochę mi jest ich żal ale marzeniem większości Kobiet jest Mężczyzna pewny siebie, potrafiący nas obronić w każdej sytuacji..odważny ;-) Życzę im oczywiście jak najlepiej bo wiem, że stworzą udane związki z podobnie zalęknionymi Dziewczynami…ze mną po prostu nie daliby rady ani by za mną nie nadążyli tak więc pozdrawiam, życzę szczęścia i przechodzę do punku szóstego ;-)

6. Fani sweet foci w lustrze albo „z rąsi”…błagam zdecydowanie chyba szybciej znalazłabym wspólny język z tymi powyżej niż z narcyzami skupionymi na wyglądzie, fryzurze i ustawieniu ust do zdjęcia ;-) a śmieją się z Dziewczyn-glonojadów kiedy sami często lubią je naśladować ;-) Oczywiście nie próbuję tu nikogo wyśmiewać ..nie o to chodzi…każdy sposób zrobienia zdjęcia jest dobry ;) ja też mam wieeele selfie na telefonie..niektóre lepsze inne mniej korzystne ;-) nie zawsze też jest ktoś kto nam to zdjęcie zrobi tak więc zdecydowanie wolę zdjęcia z ręki, przed lustrem itp ale pod warunkiem, że będą one męskie, normalne bez przymróżonych oczu, błogiego wzroku, dzióbków i innych rzeczy które po prostu nie pasują do facetów i już

7. Zdjęcia tzw. „do pozazdroszczenia” nie robią również na mnie wrażenia…to że wrzucicie sobie zdjęcia z tygrysem, słoniem lub z delfinami, na jachcie lub w kabriolecie nie czyni z Was atrakcyjniejszych i w moich oczach nie stajecie się lepsi od tych z jednym zdjęciem profilowym…zdecydowanie częściej dam lajka Panu w garniturze z ciekawym opisem niż fanowi dzikich zwierząt na łańcuchu ;-) Jestem szczęściarą bo dostałam bardzo dużo od Rodziców- i nie mówię tu o materialnych rzeczach a o wartościach które wpajali mi przez całe życie- nie ważne są dla mnie dalekie podróże, szybkie samochody lub ekstremalne rozrywki i drogie gadżety…dla mnie liczy się dobre serce, inteligencja, klasa..wszystko to czego nie da się kupić za pieniądze..wierzę, że ogarnięty Mężczyzna będzie w stanie zapewnić życie na wysokim poziomie swojej Rodzinie..ale ja też mam dwie ręce i dwie nogi i zapał do pracy to dlaczego we dwoje nie możemy dochodzić do tego bogactwa…a mając te wartości o których wyżej wspominałam będziemy razem naprawdę szczęśliwi
A dla tych wszystkich, którym imponują nowo-bogaccy proponuję piosenkę „Ona widzi we mnie piniądz, wystroiła się jak Bijons” hahahah świetny kawałek dla wszystkich blachar z parciem na papier ;-)

I tu już powinnam zakończyć moją listę portalowych hitów ;-) jak jeszcze jakiś typ wpadnie mi w oczy to dopiszę ;-)

I na koniec hit weekendowy ;-) Pan o imieniu Ryszard..wiek…hmmm..na moje sokole oko jakieś 50 lat a że ja nie wyglądam na 31 to widać Pan zdecydowanie idzie w kierunku tych dużo młodszych ;-) z wyglądu…no cóż..żaden z powyższych typów do niego nie pasuje bo ostatnią rzeczą jaką chciałam zrobić jest śmianie się z ludzi brzydszych, mniej modnych a wręcz starodawnych, biedniejszych, niezadbanych..o nie nie…nie każdy rodzi się piękny i cały sercem wierzę zę każda potwora znajdzie swego amatora ;-) Wracając do Ricardo ;-) muzyk :P zaczał od tego, że jestem śliczna :P nie pomylił się hahahahha i od razu zapytał czy lubie muzykę?? Chyba zbytnio nie zapoznał się z moim profilem bo wymieniłam tam chyba z 10 rodzajów muzyki jaką lubię plus dorzuciłam jeszcze kilku wykonawców ;-) no ale wybaczam :P dostałam od Niego zaproszenie na karaoke hahahaha…kurcze, że On nigdy nie usłyszy mojego śpiewu :P taka strata dla uszu :P Ricardo ma też studio do którego zaprasza mnie w celu nagrania singla hahahah dostałam dokładny adres miejsc gdzie przebywa, godziny w których mogę go spotkać a także nr telefonu, adres mailowy i namiary na skype ;-) Ricardo ma też facebook’a! Zaprosił mnie na kawę lub grzańca..hihihi..eeee tam..gdyby zaprosił na lody to może i bym się zdecydowała :P Ale hitem jest to ze wysłał mi dwa swoje klipy na samotne wieczory o tytule „Samotność” hahahah już go lubię ;-) szkoda tylko, że bliżej wiekiem mu do moich Rodziców niż do fajnego 35-40latka ale i Jemu życzę dużo szczęścia! ;-)
Niebawem do Was wrócę;-) Ciao :*

czwartek, 14 kwietnia 2016

Badoo i Perfekcyjna Pani Domu- reaktywacja ;)

Dawno nic nie pisałam a to tylko dlatego, że moje szukanie wymarzonego kandydata musiałam odłożyc na drugi plan
Po pierwsze- znalazłam nowe zajęcie- squash :P…co prawda dopiero jedna godzina za mną, po której do dnia dzisiejszego wszysytko mnie boli ale się nie poddaje-znalazłam to co daje mi radość ;-) …obok pisania bloga to jest moje drugie nowe hobby z taką różnicą, że mogę dodatkowo zrzucić troche nadprogramowych kilogramów a nie nadprogramowych myśli, które kłębią się w mojej głowie;-) Dodatkowo jest to też troche połączone z szukaniem tego Jedynego ;-) o maaaatko…jacy Ci instruktorzy są przystojni :P no no ale nie to w życiu najważniejsze…dobrze jakby jeszcze gotowali bo podobno uroda przemija a głodne będziemy zawsze :p
Kolejnym moim powodem dla ktorego nie udzielam sie zbyt dużo na portalach randkowych to spełnianie sie jako Perfekcyjna Pani Domu :P…co prawda nie mojego ale domu ;-) Do kolejnej edycji zgłaszam sie jak nic…I to nie jako uczestniczka ale Prowadząca…Rozenek już się przejadła a ja jestem młoda, świeża i poki co naturalna ;-) ocet i soda oczyszczona to moi najlepsi przyjaciele od wczoraj a jak wysyłałam sms-a z listą środków czystości to słownik iPhone’owski słowo “CIF” przekształcił w słowo”cud” I jakby przeczuwał, że w mieszkaniu o którym mowa bardziej potrzebny był cud niż cif ;-) ale dla chcącego nic trudnego ;-)
A wracając do tematu poszukiwań- Badoo wróciło do łask jak już wiecie ;-) rozmawiam z kilkoma sympatycznymi mężczyznami i nie są sympatyczni w ten bezpłuciowy sposób którym opisuje się człowieka zeby nie skrzywdzić go swoją opinią :P…naprawdę z nimi dobrze mi się rozmawia-z jednym odbieram na podobnych falach i dużo żartujemy (już wiem ze nie szuka niczego szybkiego tak więc mozemy kontynuować znajomości :P), drugi wzbudza we mnie pewien rodzaj szacunku hahahah może przez wiek a może przez to, że dużo przeszedł i nie chciałabym go urazić a trzeci jest przystojny i bardzo zachowawczy ale i zabawny…każdy ma równe szanse w wyścigu o mnie hahahah żartuje :P nikt nie ma szansy ale niech próbują :P a tak poważnie- to cały czas jestem otwarta i każdej internetowej znajomości daję szansę…oczywiście do momentu jak ktos nie rozpoczyna rozmowy od słów “Serduszko czy szukasz czegoś niezobowiązującego”???…Dziadek tak na mnie mówił a że miałam już dwóch Dziadków to trzeciego nie potrzebuję..a tym bardziej nie potrzebuję niczego krótkotrwałego z facetem który jest aktualnie w związku ;-) Z kolei innego Pana musiałam zablokować bo sposób jego komunikowania swoich marzen erotycznych był niewłaściwy ;-) I od tego momentu już mi nie składa obietnic bez pokrycia :P dodam, że tez był w związku …co sie tymi facetami porobiło JA się pytam?? Czy już nie modne jest bycie w związku monogamicznym i kochanie do ostatnich chwil jednej Kobiety?? Czy nie fajnie uczyć sie kogoś całe życie a nie poddawać się przy pierwszej porażce i uciekać w ramiona kolejnej?? Z która na pewno po jakimś czasie bedzie tak samo… Czy nie fajnie nauczyć się akceptować ludzi pomimo ich wad a nie dzięki ich zaletom??…ja też nie jestem bez wad..chociaż uważana przez wielu za wyjątkową…ale z lepszymi I gorszymi chwilami..to oczywiste że każdy się składa z takich chwil…czy nie warto pokochać kogoś takiego jakim jest a nie na siłę starać się go zmienić?? Bo po co zakochiwać się w kimś myśląć o jego ulepszaniu??Czy nie warto czasami pojść na kompromis a nie ciągle walczyć ze sobą a walke zakończyć w sądzie?? Odpoweidzi na pytania pozostawiam wszystkim, którzy lubią wpaść na mojego bloga Wszystkim tym, którzy są w szcześliwych związkach gratuluję…czuję, że I ja niebawem będę należeć do tej grupy ;-) a tymczasem wracam na Badoo i Tindera…tam się może kryć ktoś dla mnie ;-) a jak nie to chociaż znajdę kolejne pomysły na wpisy blogowe ;-) Perfekcyjna Pani Domu odmeldowuje sie ;) a raczej Perfekcyjna Panna Cudzego Domu :P Buźka :*

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Badoo i druga szansa ;)

Skoro moje całkowite wykasowanie konta na Badoo nie powiodło sie za pierwszym razem to uznałam to za znak!!!;) Należy dać tej aplikacji jeszcze jedną szansę;) no to daję ;)
Tym razem ściągnęłam apkę na telefon i tak jak na tinderze miałam serduszko i krzyżyk..ale niestety ku mojemu zdziwieniu tym razem w lewo na tak a w prawo na nie..cholera a taką wprawę miałam ;)
Na szczęście można tu cofać swoją decyzję dlatego udało mi sie odratować kilku potencjalnych narzeczonych ;) i muszę przyznać ze w opcji mobile jest duuuuuzo fajnych mężczyzn w moim typie :D i znowu daje lajki jak szalona..jedynym problemem jest to, że nie potrafię rozpocząć rozmowy i nie chodzi tu o brak słów (bo tego u mnie dostatek hihihi) lub wstyd (bo tego już dawno się wyzbyłam;)) ale o to, że chyba trzeba mieć jakieś "kredyty" żeby samemu rozpocząć rozmowę i nie mowie tu o kredytach bankowych :P bo w dzisiejszych czasach większość z nas ma coś wspólnego z bankami i tu nie zawsze chodzi o lokaty na pół miliona ;)
Póki co moge mieć jedynie nadzieje ze mężczyźni z którymi zaznaczyliśmy sie nawzajem odezwą sie jako pierwsi..bo niestety tym razem na moj pierwszy ruch liczyć nie mogą;)
Ale jestem naprawdę miło zaskoczona ilością fajnych mężczyzn na pierwszy rzut oka..to tak jak na straganie Haribo-tyle pyszności i nie wiadomo na co sie zdecydować a pózniej rozczarowanie podczas próbowania bo nie wszystkie żelki tak samo świetnie smakowały jak wyglądały;) (ale z tym było łatwo bo zawsze albo Bratu oddawałam albo Tacie-zawsze po mnie dojadali jak byłam mała :P) tym razem muszę zmierzyć się z rozczarowaniem sama :) ale najpierw ogarnę to jak się zaczyna rozmowę a pózniej jak się usuwa tych niechcianych ;)
Z takich badoo'wskich opowieści mogę Wam zdradzić ze jestem na przegranej pozycji z ryczącymi 40-tkami, które aby zachęcić Panów to wysyłają im nagie zdjęcia! ;) (informacja którą zdobyłam od jednego z Nich;)) Ja mam jeszcze 9 lat i chyba tez zacznę jeśli do tego czasu nikogo w sobie nie rozkocham;) no i muszę wstawić jakieś bardziej zachęcające fotki:P oczywiscie nagie odpadają (to jedynie dla tego kolejnego Jedynego:P albo ewentualnie dla Playboy'a za pokaźną sumkę pieniędzy ;))
Ja osobiście odrzucam większość Panów z gołym torsem (oczywiście nie licząc tych kilku tinderowych bo tam wygrała ciekawość a ze wiem co się za tym na ogół kryje to juz sobie ich darowałem ;))- bardzo często dzieje się tak ze tacy Faceci pokazują gole klaty bo w opisie swojej osoby nie są w stanie niczym innym zainteresować takie Dziewczyny jak ja ale na pewno znajdą wiele chętnych na jedną noc;) ja im jedynie mogę życzyć powodzenia ;) bo temat siłowni jestem w stanie wyczerpać w kilku zdaniach a na temat odzywek i innych ulepszaczy ciała za wiele nie powiem (tak tak w moim przypadku to rzadkość ale temat anabolików jest mi tak samo obcy jak temat bezrobocia w Kirgistanie;):P
I tym optymistycznym akcentem żegnam się dziś z Wami;) do zobaczenia już niebawem;):*

piątek, 8 kwietnia 2016

Powróciłam z nowym wpisem;) Enjoy!;)

Muszę przyznać ze wielu kandydatów z sympatii jest bardzo natarczywych..nie wiem nawet jak mam się w stosunku do nich zachować! Jak nie odpisuje to wysyłają po kilka razy te same wiadomości tak na wypadek jakbym nie przeczytała tych poprzednich..widzę ze co chwila wchodzą na mój profil, wrzucają mnie do listy ulubionych i obserwują...chyba jestem lekko przestraszona a patrząc na zdjęcia niektórych to nawet kawa w miejscu publicznym odpada;) aż taka wariatka to ze mnie nie jest;) taki stan osiągnę będąc singielką po 40stce! Oczywiście taką możliwość a raczej głupotę odrzucam daleko od siebie..niemożliwe;) przed chwila przeczytałam wiadomość: " co taka osoba jak ja robi na takim portalu i ze to nie możliwe aby koło mnie nie kręcili się faceci"..Hahaha..oczywiście ze się kręcą..ale nie Ci właściwi;) a moze i wlasciwi ale dla innych Kobiet;) na pewno nie Ci prawdziwi..bo prawdziwy mężczyzna to taki, który może mieć każdą a szaleje tylko za tą jedną! W moim przypadku świetnie by było gdyby szalał tylko za mną! ;)
I ja wciąż takiego poszukuję..z różnymi skutkami i póki co bez rezultatu..ale wierze ze ten dzień kiedy go znajdę na pewno czai się tuż za rogiem! Bo wkoncu patrząc na moje zycie-tylu mężczyzn mnie otacza-Tata, Brat, Wujkowie, Koledzy, Mężowie Przyjaciółek, Szef, koledzy z pracy, tabuny facetów na portalach randkowych…mówiąc o tych ostatnich muszę przyznać, że czytanie od nich wiadomości bardzo podnosi moją samoocenę (co prawdą zdecydowanie wzrosła po zakończonej terapii ale przecież dążymy do bycia ideałem a komplementów nigdy za wiele ;-)
Bardzo mi się podobają wiadomości typu: „Hej! Według mnie jesteś bardzo intrygującą a zarazem piękną kobietą. Osobiście mogę stwierdzić, że wyglądasz bardzo zachwycająco”??? ( trochę dziwnie użyte słowa..nie żebym skończyła polonistykę ale chyba bym inaczej dobrała przymiotniki:P)
„Jesteś ciekawą i godną uwagi osobą”, „ślicznie wyglądasz”, „sprawiasz pozytywne wrażenie- chętnie Cię poznam”, „witaj- ładny uśmiech”, „siema, widze, że uśmiechu Ci nie brakuje”…i wiele podobnych…czuję się jak na wakacjach w słonecznej Italii, gdzie nie ważne czy wieczorem w sukience czy na plaży w bikini słyszę „Bella!!!” Szok! ale tam to sie zdarza naprawdę ;-) i to jest takie przyjemne! Można się do tego przyzwyczaić..południowcy są tacy spontaniczni, otwarci i świetni w komplementowaniu..Polacy może nie radzą sobie tak doskonale w tych kategoriach ale zdecydowanie przebijają tamtych w kategorii WIERNOŚĆ ;-) i chyba każda z nas woli mniej komplementów usłyszeć przez całe życie niż zastanawiać sie czy z tą dziewczyną, która mija nas na ulicy i się do Niego uśmiecha też spał.. ;)
Wracając do Mężczyzn w moim życiu- wczoraj zamiast iść na Trampoliny wybrałam trening domowy z Trenerką wielu Polek;) ku mojemu zdziwieniu Ona wcale go nie poprowadziła- zrobił to Jej Kolega;) hmmm..On ćwiczy a Ona kase zbiera hihihi..świetny układ;) mówią, że niby końska twarz a rozum genialny :P wracając do treningu..
Na początku rozgrzewka-eee tam łatwizna;) pózniej trening coraz mocniejszy az przyszlo do ćwiczeń na mięśnie brzucha, czyli to o co walczę od dziecka :P ja sie skupiam na oddychaniu i poprawnych skłonach a ten mowi ze ściąga koszulke dla lepszego widoku jego mięśni!!! to miało prawdopodobnie zachęcić więcej dziewczyn do ćwiczeń ale przecież większość z nich właśnie w tym momencie usiadła na macie, wzięła popcorn i wino i zaczęła Jego oglądać a raczej pracę jego mięśni :P i żeby nie powiedziec “slinic sie do telewizora" bo chyba to określenie byłoby trafniejsze ;)
no cóż- ja ćwiczyłam dalej cały czas myśląc o sobie w bikini…w Polsce nie moge liczyć na okrzyki zachwytu na plaży tak jak we Włoszech dlatego zamiast podziwiac Trenera robilam coraz wiecej i coraz szybciej az do momentu kiedy nic innego nie slyszałam a jedynie bicie mojego serca i przyspieszony oddech…i od razu w głowie miałam sceny z Greya :P hahahah ale ok na ziemię :P
Wczoraj z kolei też miałam do czynienia z wieloma męźczyznami- od Pana strażnika, który kazał mi przeparkować samochod bo stałam na miejscu (gdzie jak to on powiedział może podjechac samochod dyplomatyczny i bedzie sie musial tłumaczyć???…aż muszę sprawdzić gdzie ja byłam skoro samochody dyplomatyczne to dla niego codzienność ;) dodam ,ze robilam tam jedynie badania do pracy :P a propos badań i lekarzy: polecam to miejsce!;) ekspresowa obsługa…nawet nie zdążyłam zapiąć guzików od koszuli a juz wołał kolejna osobę??!! No i czy konieczością jest zdejmowanie bluzki do badania stetoskopem?? Pan chyba chciał popatrzeć sobie na falujące piersi :D To i tak w sumie lepiej bo syszałam ze kiedyś ktoś komuś kazał robić przysiady bez spodni hahahhaha ja tylko świeciłam stanikiem :P kolejny lekarz-Pan Okulista- nie byl lepszy- na szczęście nie kazał mi sie rozbierać do badania wzroku :P ale wszystko trwało z 2 minuty..taśma produkcyjna :P 150 zł i jestem zdolna do pracy;) juhuuu:D
Później było tych Panów jeszcze kilku, tak wiec cały dzień wokoł mnie Mężczyźni a nadal tak trudno spotkac tego odgornie przeznaczonego dla mnie :) do zobaczenia niebawem ;)

czwartek, 7 kwietnia 2016

Niespodzianki!!! :)

Miałam wczoraj napisać trochę o Mężczyznach z sympatia.pl…myślałam, że na portalu „przeznaczeni.pl” są dziwni faceci ale „sympatia” zdecydowanie ich przebija…może dlatego, że jest to jeden z najbardziej znanych portali randkowych w Polsce??
I w sumie dla każdego..bo aby mieć Tindera to trzeba mieć Facebook’a…czyż nie??
Mogę się mylić ja mam.. ale znam tez takich którzy nie przejawiają zainteresowania śledzeniem znajomych ;-) ja tam lubię być na bieżąco ze wszystkim ;-)
Wracając do tej sympatii.pl..ponad 60 wiadomości, „oczek dla Ciebie” (tak w tym społeczeństwie nazywa się zaczepki..tylko co na takie zaczepki odpowiadać…może tez wysyłać zaczepkę i tak w kolko przez 30 dni;-) …bo tylko na tyle wykupiłam abonament hahaha i w sumie to była dobra decyzja bo patrząc na potencjalnych kandydatów na coś poważniejszego to szału nie ma…i nie myślcie ze znowu stałam się wymagająca…NIE!…po prostu aż tak nisko mojej poprzeczki nie opuszczę..obawiam się tylko momentu kiedy w ogóle położę ją na ziemi :P ;-)
Uwierzcie mi na słowo ;-) jedni mnie biorą na litość i proszą abym odpisała (i się na tym dużo zastanawiam bo jak nie odpisze i zniszczę im psychikę na wieki?? Kurcze ciężki wybór)..od niektórych słyszę ze jestem „wielkim słodziakiem”…hmmm..i co mam sobie teraz pomyśleć?? Że czepia się tego jak wyglądam i nazywa mnie „wielką” ..później podpuszcza mnie i się dopytuje czy we mnie jest diabełek?? Hahaha…Tak w rzeczy samej-jak się urodziłam to diabeł w piekle powiedział: „Ooooo nie! Konkurecja!” :P Dodam ze kandydat ma 24 lata i nie wygląda dojrzale NEXT…
Od jednego dostałam wiadomość, że nie wie jak się tu znalazł ale może uda mi się pomóc mu stąd zniknąć…a więc Nie;-) raczej mi się nie uda..oczywiście nie napisze mu tego bo nadal nie wyzbyłam się mojej wrażliwości i po prostu nie chciałabym mu sprawić przykrości..w głowie nadal widzę poprzeczkę i nic z nią zrobić póki co nie mogę… Panowie wszystkich nas obowiązują jakieś standardy- Was przy zakupie samochodów a mnie czy szukaniu faceta ;-) Kolejny proponuje mi zabawę „Poznaj swoją zwierzęcą naturę”…a czy diabeł do tych zwierząt tez się zalicza bo z pewnością ja z moimi diabelskimi zapędami byłabym mistrzem w tej grze :P Chociaż Mama często porównuje mnie do Anioła no ale wkońcu to jest moja Ukochana Mama :*
Oczywiście zdarzają się tez mili ale chyba nie wystarczająco mili na wspólną kawę..i proszę nie myśleć ze jestem wybredna!!! Moja Przyjaciółka i Jej Mąż wczoraj sobie ich pooglądali i mają takie samo zdanie jak ja ;-)
Zadziwiające jest to, że wielu z tych Panów zostawiło mi swoje numery telefonów i adresy mailowe-szczerze to gdybym nadal pracowała w bankowości już bym do nich dzwoniła z propozycją kredytu lub lokaty ;P w sumie prędzej z kredytem bo niektórzy wyglądają na takich którym by się kredyt przydał..z lokata zadzwoniłabym do Panów Milionerów z innego portalu :P tylko szkoda ze negocjacjom podlegały kwoty powyżej sum którymi Oni dysponują :P Życie…:P
Od wielu usłyszałam, że jestem urocza, mam piękny uśmiech…czyli standard :P czekam na jakieś zaskoczenie :P ale tu mogę się nie doczekać )) zobaczymy ;-) Nie tracę nadziei ;-) Ostatnio przeczytałam, że Dziewczyny, które mówią „Lata za mną wielu facetów” powinny pamiętać, że najtańsze promocje przyciągają największy tłum dlatego ja nazywam się Special Edition i czekam tylko na tych konkretnych ;-)
Odchodząc trochę od tematu randkowego- wczoraj dowiedziałam się cudownych rzeczy!!! Radość przeogromna- oczywiście nie mogę zdradzić o co chodzi bo obiecałam, ale napiszę ze warto mieć marzenia i mocno w nie wierzyć! Ja z moją wiarą wierzyłam w to za nas wszystkich! I stało się Może kiedyś Wam opowiem a teraz musicie życ w nieświadomości tak jak ja żyłam w niej przez ostatnie 3 miesiące :P
Udanego dnia :*

Na dobranoc dla jednych i na dzień dobry dla innych;) mamy już środę;)

Woooow ale ta sympatia działa szybko ;) niestety szybko w tym przypadku nie oznacza trafnie..odkąd wstawiłam zdjęcia (dodam ze te same co na Tinderze żeby mieć skale porównawczą;)) mój profil Odwiedziło 44 Panów a 15 odważyło się napisać, jednak nie były to wyszukane wiadomości;) nie oczekuję ze ktoś mi tu będzie przepisywał encyklopedie lub pisał teksty z roast'u Wojewódzkiego ale coś bardziej wyszukanego niż "przyszła wiosna" jest mile widziane-należę do tych spostrzegawczych Kobiet i zauważyłam ze od kilku dni nie nosze czapki ani rękawiczek a w samochodzie włączam klime a nie grzanie;) ale byli tez inni..jeden napisał dość oryginalnie- " Chętnie wymienię z Tobą myśli i słowa" a ja od razu w głowie nucę piosenkę Beaty Kozidrak "myśli i słowa by znowu budować nowy dzień, nowy nowy dzień" :ppp dobrze ze tego nie słyszycie;) Ci co słyszeli to wiedzą o czym piszę Hahaha zdecydowanie brak mi talentu nawet mimo ćwiczeń i prób samochodowych;) ale myślę pozytywnie zgodnie z Mamy dewizą życiową ;):* wkońcu to Mama co sobotę wysłuchuje mojego koncertu samochodowego :P Ale do brzegu..Niestety i tu atakują miłośnicy Grey'a a raczej jego damskiego odpowiednika,bo we mnie upatrują sobie dominującą a oni chcieliby być moimi uległymi wtf!!!..a czy nie można tak normalnie, tak po prostu, waniliowo z odrobiną chili??!!?? :( jeden pyta czy nie szukam uległego przyjaciela a drugi pyta: uległość? Dominacja? A może Klasyczny???? To ja się pytam -Really??!! A gdzie: dzień dobry, cześć , czołem..zapytaj skąd się wziąłem..mam wrażenie ze większość z tych facetów z jakiejś odległej galaktyki i na pewno duża ich część nie jest z Marsa..a jeśli są to mnie porwali z planety Wenus;)..kolejny pisze ze szuka "kobiety kot" inspirującej się 50 twarzami Grey'a??!!..nie powiem przeczytałam z zapartym tchem, byłam w kinie ale to nie znaczy ze moim marzeniem jest manto na gołą pupę, podwieszanie pod sufitem i biczowanie do utraty przytomności..przed oczami mam jedynie sceny sado-maso i nic więcej..i jak tu iść spać?? Ja się pytam;) Spróbuję..:):*

środa, 6 kwietnia 2016

Na dobranoc;) moje sympatyczne początki :p

Tym razem byłam mądrzejsza..juz chciałam dać lajka osobie która na profilowe wrzuciła jakiegoś amerykańskiego bezdomnego z psem i podpisała je: Pan-31 lat..ciekawość radziła zalajkować ale skoro skończył wyższą japońską szkołę to byłaby szansa ze Pan to japońskie imię a nie określenie statusu społecznego..i znowu musiałabym to niepotrzebnie odkręcać bo nie jestem zainteresowana Azjatami..zupełnie tak samo jak Pan od Trophy Wife..swietnie im idzie produkcja i sprzedaż ubrań, składanie samochodów i wszystko co jest związane z technologiami ale szczerze to gdyby zabrał mnie na wycieczkę w swoje strony rodzinne to w życiu bym go nie rozróżniła w tłumie innych skośnookich..to mógłby być najkrótszy związek mieszany ever..oczywiście w moim przypadku bo jak wiadomo mistrzami w tym sa amerykańscy celebryci..ich małżeństwa są tak samo długie jak stosunek Hugh Hefnera:P a zresztą nie pasowalibyśmy do siebie wzrostem-nie należę do najwyższych ale w ich kraju czułabym się jak żyrafa..zawsze to lepiej niż jak hipopotamica :P chociaż kto wie jakby mnie odebrali;) nadal staram się zdrowo odżywiać i ćwiczyć..nie zawsze mam na to czas bo odkąd wróciłam do formy moje popołudnia są pozajmowane na 3 miesiące do przodu;) no i kiedy tu randki powciskać;) rano bede umawiać się z nimi na kawę-zawsze wyglądam najkorzystniej (patrząc obiektywnie na ewolucje mojego makijażu i fryzury przez cały dzień;)) a zreszta zawsze jestem wypoczęta (nie koniecznie wyspana;)-spać lubię ale ostatnimi czasy wyspałam się na najbliższe kilka lat;)) i dodatkowo rano zawsze mogę przyspieszyć picie kawy mówiąc ze spieszę się do pracy jeśli Mój Towarzysz nie przypadnie mi do gustu a i tematy o pogodzie się wyczerpią;) tak wiec juz mam plan..teraz jedynie muszę zaczac trafiać na tinderze...aaa wspomnę jeszcze ze zainwestowałam dzis całe 17 zł w pakiet premium na portalu Sympatia.pl bo wkońcu wiadomo,ze aby zbierać trzeba zasiać;) mam nadzieje, ze ta inwestycja prędzej czy pozniej sie zwróci ;) a jak nie to tez sie mowi trudno i przynajmniej mam o czym pisać..jest ryzyko, jest zabawa :P póki co jeden zainteresowany :P nawet nie zdążyłam potwierdzić w mailu rejestracji na portalu i wrzucić zdjęcia a On juz bach i wiadomość wysłał ;)..szczerze mam wrażenie ze do każdej wysyłał to samo no ale odpisałam..a niech ma na wieczór trochę frajdy :P a w nocy lepsze sny..póki jeszcze mojego zdjęcia nie zobaczył Hahahaha :P nie no ładna jestem;) Mama zawsze mi powtarza, ze jak się w coś wierzy i myśli pozytywnie to tak się stanie;) dlatego bez przerwy myślę pozytywnie na temat mojej szczupłej figury jedząc kolejną czekoladkę;) idę spać bo za dużo jeszcze zdradzę o sobie;) Pa:*

wtorek, 5 kwietnia 2016

Ciekawość to pierwszy stopień do piekła wg Dziewczyny o diabelskich zapędach :P

OMG moja ciekawość kiedyś mnie zgubi!!! :P...zdjęcie Mężczyzny w garniturze i to do tego bez twarzy a ja bach i daję lajka ;-)dlaczego?? NIE WIEM!!! I nie dlatego, że był w garniturze (nadal lubię granatowe) a może dlatego, że przypominał mi zwiastun filmu „50 twarzy Grey’a”, którym się tak bardzo rozczarowałam i liczyłam, że znowu polubię tę bajkę ;-) a może dlatego kliknęłam bo byłam ciekawa co ten Pan ma do zaoferowania takiej Dziewczynie jak ja ;-) i po raz kolejny zawiodłam się;-) na początku pogratulował mi odwagi…na co ja już miałam przed oczami Człowieka bez twarzy z poprzedniej nocy..okazało się, że ów kawaler jest w szczęśliwym związku który nie do końca spełnia jego oczekiwania (czyli nie tak do końca szczęśliwy ten jego związek;-) i aby umilić sobie życie poszukuje..kochanki!!! Tak tak…z puli prawdopodobnie kilku tysięcy mężczyzn to właśnie ja go wybrałam sugerując się jedynie ciekawością…to mnie naprawdę kiedyś zgubi…ale czego się nie robi aby doświadczenie które teraz prowadzę w życiu i opisuję na tym blogu udało się ;-) Dodam, że mój najnowszy wybór był zaledwie o rok ode mnie starszy…i od razu narzuca się jedno pytanie: Po co Jemu Kochanka?? Czy nie łatwiej rozstać się i znaleźć sobie kobietę, która zadowoli go na każdej płaszczyźnie??? Czy lepiej marnować nic nie domyślającej się Dziewczynie najlepsze lata życia a później (bo prawdopodobnie prędzej czy później do tego dojdzie) i tak ja zostawi!!! Skoro już w tak młodym wieku dopada go „kryzys wieku średniego” co w jego przypadku nazwać można by było „kryzysem egzystencjonalnym” albo „kryzysem wieku najgłupszego” to co będzie za kilkanaście lat?? ;-)..Uwielbiam Mężczyzn ale tacy jak On chcą mi odebrać nadzieję, że stworzę z Kimś wartościowym udany i długoletni partnerski związek!!! No cóż zobaczymy..jak nie tu to mam jeszcze Speed Dates (notabene mam już chętną Przyjaciółkę, która zaoferowała mi towarzystwo- co prawda Rodzinę zostawi w domu i na jedną noc nie będzie się do niej przyznawać ale zawsze to raźniej iść w towarzystwie równie zakręconej osoby co ja…eee tam..”równie”- ja Jej do pięt nie dorastam z moim szaleństwem i zakręceniem :P tak więc możecie się domyśleć z kim na co dzień mam do czynienia ;-) I jak tu być spokojnym i `równoważonym??? :P Oczywiście wielu moich Przyjaciół i znajomych jest zdecydowanie mniej szalonych i naspeedowanych energią co ja no ale jakaś równowaga musi być zachowana..to tak abstrahując od moich poszukiwań internetowych ;-)- muszę jeszcze przyznać, że otacza mnie spora grupa cudownych i oddanych osób, których śmiało po tylu latach mogę nazywać Przyjaciółmi!!! I tu jestem Zwycięzcą!! :P Zawsze mogę na nich polegać..a Oni na mnie ale to chyba jest oczywiste dla tych którzy mnie znają ;-) Oczywiście po terapii zrobiłam małe porządki w tej kwestii, które wyszły mi jedynie na dobre, bo najważniejsze w życiu to otaczać się ludźmi szczerymi, życzliwymi, dobrymi, niezawistnymi i takimi, którymi otaczać się chcemy…i niech to będzie Przyjaźń na dobre i na złe..bo jak ja zaliczałam najgorsze momenty w moim dotychczasowym życiu to wielu z nich o mnie zapomniało.. to i ja postanowiłam teraz o nich zapomnieć…i to już tak na dobre :P teraz skupiam się na szukaniu miłości :P póki co z różnym rezultatem ale poszukiwania trwają :P Adios Amigos :P :*

Tinderowych freak'ów ciąg dalszy;)

Zapomniałam jeszcze wspomnieć o Panu Okazjonalnym..tak go nazwałam bo pisał od okazji do okazji..wyglądał sympatycznie ale i tym razem w okularach Pan wyglądał zdecydowanie lepiej niż bez;)..dodam, ze oprócz brunetów, blondynów i łysych mam w swojej puli tinderowej kilku siwych..albo szpakowatych-to lepiej brzmi bo pisząc o siwych mam przed oczami mojego Ukochanego Dziadka-On był wręcz biały z tej siwości a jak o nim myślę to wspominam siebie narzekającą ze podczas dawania mi buziaka kłuł mnie zarostem (litości-jaka byłam wymagająca :P) ..wystarczyło ze raz mu zwróciłam uwagę i od tego momentu zawsze mnie witał jak był ogolony i pachnący..Gentleman starej daty-szkoda ze takich juz nie produkują;)..teraz troche mi sie pozmienialo skoro lubie brunetow z dwudniowym zarostem..i juz nawet kłucie mi nie przeszkadza;) szczerze tak miedzy nami -z wiekiem staje sie coraz bardziej tolerancyjna w tak błahych kwestiach;) Wracając do Pana Okazjonalnego..wiek:trochę po 40stce..w sumie troche wiecej no ale na 30latkow miałam czas z pięć lat temu :P zapewne z bagażem ale nigdy się tego nie dowiemy..wykasował mnie po tym jak mu zarzuciłem ze odzywa się jedynie z okazji jakiś świąt..była wiadomość na Dzień Kobiet i na Wielkanoc..zażartowałam sobie, że najbliższe święta to Dzień Matki i Dzień Dziecka a ze Matką jeszcze nie jestem to z niecierpliwoscią czekam na życzenia z okazji tego drugiego święta :P zaśmiał się jedynie i mnie usunął..chyba mój poziom żartu znacznie przekroczył jego poczucie humoru..życie..a ja żyje dalej ;)
Był jeszcze jeden ciekawy przypadek..z wczorajszej nocy..Pan Brzuchomowca..bo gadałam z nim patrząc sie jedynie na jego brzuch! I po raz kolejny zwyciężyła moja ciekawość kto sie moze kryć za takim zdjęciem..dodam ze Pan był w samych bokserkach i na dzień dobry napisał mi ze szuka realnej kobiety, która chciałaby sprawdzić co trzyma w dłoni??!!..hmmm zdecydowanie nie ja no ale juz było za późno na wycofanie się:P jak mam byc szczera to nawet o tym nie pomyslalam..bardziej interesowało mnie to czy chce sie pochwalić brzuchem ( tak na marginesie do Pana Umięśniony Brzuch z wcześniejszego wpisu daaaaaleka droga) czy wstydzi się swojej twarzy bo zdjęcie od szyi w dół;)..napisał ze jedno i drugie..i tym się zaniepokoiłam..ale jak juz zapytał sie mnie czy jestem "niegrzeczną dziewczynką" i czy się z nim spotkam za pół godziny..dodam ze było grubo po pierwszej w nocy!!! to się troche przestraszyłam..bo niby po co mielibyśmy sie spotykać o tak pozniej porze..noce są jeszcze chłodne i wszystko jest pozamykane oprócz McDonald's ale z racji tego ze wakacje i sezon Bikini coraz blizej to omijam tego typu restauracje szerokim łukiem..a nawet dwoma łukami i to złotymi;) zaczelam sezon sałaty, kaszy jaglanej i kuchni według pięciu przemian..póki co nic nie widać ale brnę w to dalej;) mam misje wakacyjną..gdyby jeszcze słodycze ją miały razem ze mną to byłabym przeszczęśliwa ;) no ale okres wakacyjny nie jest kompatybilny z moim zamiłowaniem do słodyczy :P ale do brzegu..mowa była o tajemniczym chłopaku, który chciał się ze mną spotkać w środku nocy..zapytał czy jestem grzeczna ..hmmm..złe pytanie bo ja sobie od razu w głowie zadałam inne: czy jestem głupia? Albo chora psychicznie? Albo zdesperowana i żądna wrażeń..albo jeszcze gorzej brzmiące których tu cytować nie powinnam;) zastanawiam się czy znalazła się jakaś chętna na to zaproszenie..nadal jestem w szoku..pózniej jeszcze zaczął zarzucać Polkom brak polotu, spontaniczności, odwagi i innych cech, które maja inne kobiety chętne na tego typu nocne spotkania czym mnie bardzo szybko zraził do siebie..biorąc do serca nauczkę, którą los mi zgotował w przypadku Poszukiwacza Trophy Wife, pożegnałam się grzecznie, życzyłam powodzenia w szukaniu Amatorki nocnych schadzek i od razu wykasowałam Pana z puli moich znajomych..trudno..liczba się zmniejszyła ale kamień spadł z serca..nawet nie poczekałam na pożegnalną wiadomość od Niego ale szczerze to kompletnie nie interesowało mnie juz co ma mi do powiedzenia..czuje się to czy ktoś jest wartościowy w naszym odczuciu czy jest to jedynie grzecznościowa rozmowa, która prędzej czy pózniej się skończy bo jest zwykłą stratą czasu..a nigdy nie wiadomo ile nam tego czasu zostało ;) tak więc warto korzystać z każdej sekundy i nie marnować czasu niepotrzebnie ;) dziś z kolei rozpoczęłam rozmowę z człowiekiem bez twarzy..normalnie nie dałabym mu lajka bo niby za co :p ale byłam ciekawa czy ma gust i czy ja dostanę od niego lajka;) nie zawiodłam się..+1 dla mnie! Rozmowa drętwa ale może się rozkręci;) we will see;) niebawem ciąg dalszy;) buźka:*

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Przeznaczeni.pl-portal dla ludzi z wartościami czyli wypisz wymaluj to JA..nie wiem tylko czy chodzi o takie wartości jakimi sie w życiu kieruję-sprawdźmy to:)

Moje dzisiejsze plany uległy zmianie i miałam dużo czasu dla siebie..tak jakbym normalnie go nie miała ;P Hahaha ani nie mam Dzieci ( mowa tu o własnych bo na ilość cudzych dzieci w moim życiu narzekać nie mogę-dla niektórych jestem "siosią Gosią", dla innych "ciotką klotką"-bo podobno dużo gadam-bzdura :p a dla jeszcze innych "kochaną ciociunią":) uwielbiam dzieci i o niczym bardziej nie marzę w życiu jak o własnych! :) nie mam tez absorbującej pracy ani obowiązków które zajmują mi większość życia;) ogólnie mam dużo czasu dla siebie i dziś zdecydowałam zostać na kanapie-obejrzałam najpierw "I że Cię nie opuszczę"-jeden z moich ulubionych filmów (oprócz "Pamiętników", "Szkoły uczuć" i innych wyciskaczy łez) a później podczas czytania w tle leciał Shrek..to niesamowite ale tak rożne filmy mogą być tak podobne..mam wrażenie ze milość wszędzie nas otacza..uczymy się jej od najmłodszych lat..mamy z nią do czynienia na każdym kroku..i to jest piękne-a jak jej jeszcze doświadczymy chociaż raz w życiu to możemy się nazywać prawdziwymi szczęściarzami-pomimo tego ze nie zawsze otacza nas przepych i bogactwo..bo niby czym to dla nas byłoby gdybyśmy nie mogli tym się cieszyć z ukochaną osobą!:) Poszerzając dalej moje horyzonty i szukając miłości w stylu ludzi XXI wieku-zalogowałam sie do kolejnych portali randkowych aby miec ogólny obraz tego na co moge liczyć jeśli chodzi o internetowe zauroczenia;) Przyjaciele podsunęli mi dwa adresy: zaadoptujfaceta.pl i przeznaczeni.pl..dwa zupełnie inne portale dla zupełnie innych ludzi
Przeznaczeni.pl dla ludzi z wartościami-troche słabo to wyglada bo od kiedy ludzie poszukujący miłości na tinderze lub badoo pozbawieni są wartości?? ;) ja tam uważam siebie za zbyt wartościową osobę bo mam konta już prawie wszędzie :P jak zabraknie mi portali randkowych to chyba zacznę zakładać konta na stronach sklepów, na forach i na portalach jedzeniowych :P No i apropos tych wartości..zalogowalam sie ale proces rejestracji był dość kontrowersyjny..przynajmniej dla mnie;)..oprócz standardowych informacji na temat wieku i wykształcenia życzą sobie rownież wpisanie wiary ( ok-taki portal), znaczenia wiary, częstotliwości uczęszczania na msze oraz poglądów politycznych..mam wrażenie ze w Polsce nawet w takich miejscach jedno łączy sie z drugim..no cóż rejestrowałam sie dalej..a nie moge powiedzieć ze było prościej;) gdybym zainwestowała w ten portal i zakupiła pakiet premium to byłabym szczęśliwą posiadaczką ustawień prywatności ale skoro loguje sie na tylu portalach i wszędzie wrzucam swoje zdjęcie ( zawsze w okularach przeciwsłonecznych dla zachowania anonimowości hihihi) to o prywatności mogę już zapomnieć;) ale warto o tym chociaż wspomnieć..nie mogłam np. zaznaczyć dla kogo moj profil miałby byc niewidoczny czy kawaler, żonaty, wdowiec, osoba z kościelnym stwierdzeniem nieważności małżeństwa (cokolwiek to jest), osoba po rozwodzie lub przed ;)(no bo jeśli pozna mnie to tak to sie moze skończyć Hahaha) a także osoby o innej wierze itp..od odpowiedzi na kilka pytań się wstrzymałam..np na temat wspołżycia, aborcji i rozwodu..no bo po co az tak mam sie przed kimś obcym otwierać..wystarczy im moje zdjecie;) i juz mam dwie wiadomości i dwie zaczepki;) okazało sie ze według jednego mam to COŚ a drugi dołączył mnie do ulubionych..tak jak ja to robie ze stronami internetowymi ;) no ale cóż ;) dwóch za to odważyło sie napisac-jeden 31latek ale mam wrażenie ze troche przesadził z wiekiem (chociaż z drugiej strony ja tez nie wyglądam na Kobietę po 30stce i prawdopodobnie jeszcze długo tak nie będę wyglądać..ale to i lepiej-jak moje koleżanki beda wydawały pieniądze na kuracje przeciwzmarszczkowe, naciągania, kwasy i inne zabiegi które odejmą im troche lat, ja będę kupować kolejne książki o miłości i co najwyżej kremy nawilżające ;) jedną rzecz będziemy kupować wszyscy-krem mocujący Corega Hahaha;) chyba ze nadal będę utrzymywać kontakt z moim niemieckim dentystą ;)..wracając do ludzi z wartościami-druga wiadomość była od 36 letniego kawalera z Warszawy..mieszkajacego niecałe 9 km ode mnie..zaczął od przywitania się ale kolejna wiadomość już była bardziej dociekliwa..Pan Spostrzegawczy od razu zauważył ze nie udzieliłam odpowiedzi na pytanie dotyczące współżycia, rozwodu i antykoncepcji..i zastanawiam sie czy mu na nie odpowiadać bo skoro pisze ze wiara jest dla niego fundamentem życia to jak zaakceptuje to ze o dziewictwie mogę jedynie czytać w internecie, antykoncepcja została wymyślona dla ludzi i jej nie unikam a co do rozwodu to nie mam zdania bo jak wszyscy wiemy tak jak i ślub są to tematy zupełnie mi obce ;) dziwi mnie jednak to, ze Ci mężczyźni sa bardziej dociekliwi niż Ci na Tinderze..i jeszcze jedna różnica pomiędzy tinderem a moim nowym odkryciem;)na tinderze pisanie o wygolonych miejscach intymnych, szybkim numerku itp to codzienność..na pewno to by nie przeszło na portalu dla ludzi z wartościami bo właśnie usunięto moją wiadomość do Pana Spostrzegawczego w której napisałam o "wchodzeniu w tyłek" i to nie było nic z podtekstem seksualnym a jedynie moja obserwacja dotycząca pracy w korporacji o której rozmawialiśmy..Pan jest bankowcem, któremu nawet w weekend każą pracować..i to nie tylko w sobotę( to akurat jestem w stanie zrozumieć;) ale ze w niedziele?? Dziwię się trochę ze tej informacji nie ocenzurowali bo cóż to za przykład dla innych;) ale dość o tym portalu..już jutro postaram się opisać moje wrażenia po zalogowaniu się do miejsca gdzie mogę zaadoptować jakiegoś miłego Pana;) no cóż..dużo tam hipsterów-trochę nie mój klimat..nadal podobają mi się Mężczyźni w garniturach..i to nie beżowych;) a nie chłopcy w rurkach i lenonkach;) no ale z racji tego ze moje podejście do życia uległo diametralnej zmianie-dam szansę i temu portalowi bo wiadomo, że lepiej żałować, ze coś się zrobiło i nie wyszło niż żałować, ze nawet nie podjęło się próby! Dobranoc:)

Wskazówek ciąg dalszy;)

Kontynuując temat moich wyborów i wszystkiego co z tym związane-To teraz trochę o zdjęciach profilowych ;) Na Badoo wrzuciłam jedno zdjęcie..zaskoczę Was..w okularach przeciwsłonecznych..wzięłam przykład z innych..zrobiłam to w sumie z dwóch powodów-jako ze dopiero testowałam randkowe aplikacje chciałam mieć pewność ze żaden z tych facetów nie pozna mnie na ulicy :p a z drugiej-płytki powód-bo tak jak Ci faceci fenomenalnie w nich wyglądam Hahaha przynajmniej tak mi się wydaje!!! Chociaż z moim szczęściem na pewno wpadnę na tych których odrzuciłam gdzieś na ulicach warszawskich w najmniej oczekiwanym momencie..to tak mniej więcej jak z nieoczekiwanymi spotkaniami ze znajomymi po latach-jeśli wyglądasz jak milion dolarów to nawet jakbyś paradowała po najbardziej zatłoczonej ulicy przez tydzień i tak byś nikogo nie spotkała, a jak wyglądasz niczym "przyczajony tygrys, ukryty smok" to spotykasz tabuny ludzi których wieki nie widziałaś a na pytanie "co tam u Ciebie" wystarczy tylko spojrzeć żeby juz współczuć..dlatego zawsze staram się mieć chociaż rzęsy maźnięte tuszem i czyste włosy (tak tak-włosy u Kobiet i Mężczyzn to podstawa..w sumie z uzębieniem jest podobnie..zachowam namiary do mojego niemieckiego dentysty..zapomniałam się wcześniej pochwalić ze chyba z jego strony była to miłość od pierwszego..zdjęcia na tinderze bo od razu wysłał mi swój numer telefonu ;)) ..wracając do sedna..i z takim wyglądem mogę wyjsć do ludzi..bo w sumie nigdy nie wiemy kiedy spotkamy Pana Właściwego!!! ;) cały czas nie tracę nadziei, że już niebawem ;)
Kończąc temat zdjeć profilowych..na Tinderze zaszalałam i pokazałam ich az 5 ;) pierwsze w okularach czyli standard, 3 z wakacji-czyli usmiech od ucha do ucha, skóra muśnięta słońcem i wzrok przyćmiony alkoholem w każdej postaci :p i jedno ze ślubu mojej Przyjaciolki..wszystkie normalne niczym Dziewczyny z sąsiedztwa a mimo to dostawałam wiadomości, że kipię sexem, jestem gorąca itp..niby które zdjęcie kipiało sexem..zawsze myślałam ze takie fotki jedynie w świerszczykach dla pełnoletnich mężczyzn!!! No ale cóż..byli tez milsi, którzy zaczynali od slow "Hello smily face" albo "Hi my dear you looks hot" a jeden zastosował powitanie słowami "Hot lips"- bardzo zadziwiające..to chyba taki turecki sposób mówienia "cześć" bo i takich mam w swoim zbiorze..cieżko ich rozróżnić wsród Hiszpanów i Włochów! :p uwaga-cytaty są z zachowaniem oryginalnej pisowni ;) Byli też tacy co prawili mi komplementy i zaskakiwali mnie wiadomościami-
"Ps. Ur profile has my favorite temptations....wine, water, and stunning lady with amazing eye color",
"Hey Gosia - My powers are big because you'll be smiling all night" ???;)
"Hello Gosia..how Are you ?
You sweeten with your Eyes And Smile My Moment ! Thank you!!
Wish You a happy Day !"
"Hej Gosiu:-)... Ladny usmiech, Ty masz tak zawsze?"..jak widac wszystko kręci wokół mojego uśmiechu..no cóż w tym faktycznie jestem mistrzem-potrafię śmiać się godzinami i prawie zawsze jestem uśmiechnięta..ale wracając do moich Absztyfikantów-ciekawa jestem czy którykolwiek odważyłby się podejść do mnie w kawiarni, centrum handlowym lub na ulicy i zacząć od takiego tekstu..oczywiście we Włoszech lub Hiszpanii jest to normą ale na moje nieszczęście mam do czynienia z mężczyznami bardziej zamkniętymi w sobie..to co z Wami Panowie? Dlaczego za ekranem monitora potraficie zaczepiać Kobiety w mało wyszukany sposób a w kontakcie bezpośrednim słowa nie możecie z siebie wydusić..i nie mówcie ze boicie się odrzucenia bo większość z nas nie wyglada jak Aniołki Victoria Secret..tak tak tez bym chciała wyglądać jak one ale za bardzo jestem uzależniona od słodyczy :( śmiej-żelki z sokiem to jest to co kocham-wkońcu żelatyna wspomaga prace stawów a jak juz wiadomo najmłodsza nie jestem;) z kolei czekolada to magnez a i to potrzebne jest naszym organizmom..w moim przypadku jest jeden problem-nie przepadam za gorzką czekoladą no ale łudzę się ze w mlecznej tez magnezu nie brakuje;) i znowu odbiegłam od tematu;) wracając..czekam aż wkońcu Mężczyźni się ośmielą i zaczną brać przykład ze swoich południowych kolegów! A nie tylko pod wpływem alkoholu..ja też po kilku drinkach jestem bardzo otwarta na nowe znajomosci i może dlatego nigdy nie wychodzę na miasto bez znajomych;) zabawa na pewno nie jest mi obca a pod wpływem alkoholu wielu facetów jest fascynujących..kac przechodzi razem z fascynacją :P dziś kaca nie było ale zaraz będzie kolejny wpis na bloga!! Ciao:)

Kilka wskazówek dla początkujących!!!

Prześledziłam moje tinderowe wybory z racji tego ze od piątku prowadzę bloga :p i cały czas muszę szukać inspiracji ;) w zdecydowanej większości moimi wybrankami są bruneci, rzadziej blondyni, łysych jest zaledwie kilku..na 118!!! trafień to całkiem dobry wynik dla łysych biorąc pod uwagę ze wystrzegam się rudych, bo mówi się ze są wredni..nie wiem, nie sprawdzałam ale wole nie ryzykować skoro szukam miłości na całe życie a wracając do łysych to nigdy nie bede mieć pewności ze kiedyś nie byli rudzi :P ale i tak ich uwielbiam! wracając do moich wyborów-duże szanse maja mężczyźni w garniturach..szczególnie w granatowych :P zielone i bezowe nie przejdą..kojarzą mi się z pierwszą komunią św. lub ślubem na prowincji..nie mój klimat ale nie neguje-liczy się ze facet ma styl a juz jaki to kwestia gustu :) do wszystkich tych które chcą zacząć przygodę na tinderze-wystrzegajcie się mężczyzn w okularach przeciwsłonecznych-w dobrze dobranych wyglądają bosko..ale rożnie to bywa jak je zdejmą..kilku takich panów pokazałam Przyjaciółkom w formie zabawy "przed i po"..różnica mniej więcej taka jak ja w makijażu i bez..albo przed imprezą i po..jednym słowem-diametralna!!! Ale co tam..piękno ma się w sobie :P kolejna wskazówka dla początkujących- jeśli facet szuka czegoś niezobowiązującego to naprawdę tego szuka..nie zmienimy tego nawet jeśli czytacie tyyyyle romansideł co ja i wierzycie ze każdego można zmienić..nie można-tak jak mi nikt nie przetłumaczy ze mężczyzna w bezowym garniturze, białych skarpetkach i butach typu alladynki jest sexowny a jego gust można zmienić (nie można-z tym trzeba sie urodzić ;)) tak facetowi który chce znaleźć kochankę nie można kazać jej pokochać..dlatego nie warto nawet tracić czasu..przynajmniej ja nie mam takiego zamiaru bo nie nadaje się na te drugą w związku..za każdym razem życzę im szczęścia w poszukiwaniu i staram sie nie marnować ich czasu..jeden raz tylko przeprowadziłam dłuższą rozmowę z takim facetem-przystojny i inteligentny-branża:finanse, brunet..czyli strzał w dziesiątke..ale po kilku pytaniach i odpowiedziach obydwoje wiedzieliśmy ze szukamy czegoś innego..ale ma On dużego plusa bo przegadaliśmy trochę czasu, opowiedziałam mu trochę o swoich przejściach, On podzielił się ze mną swoimi planami na przyszlosc..może kiedyś przeczytamy jego ksiażkę o aktualnej sytuacji politycznej w Polsce..fascynujący temat ale jak juz wszyscy wiemy zdecydowanie bardziej wole romanse no ale co mu bede podcinać skrzydła ze ma o jednego zacnego czytelnika mniej :P Trzymam za Niego kciuki..mam nadzieje ze znajdzie w życiu to czego szuka! Wracając do mini poradnika dla stawiających pierwsze kroki na Tinderze (od użytkownika który od miesiąca odkrywa jego tajniki i uważa sie za eksperta hahaha)..Lubie jasne sytuacje i dlatego zadanie pytania: "czego szukasz na Tinderze" daje Wam obraz tego czego możecie sie spodziewać po danym facecie! Bo po co zbyt często się rozczarowywać..mało rozczarowań zaliczyliście w życiu?? Bo ja narzekać nie mogę-od nieudanych przyjaźni po nieprawdziwe miłości..mi już wystarczy! Teraz staram się celować trafnie.."staram się" w moim przypadku jest słowem kluczowym! Teraz postaram się zasnąć bo jest grubo po pierwszej..ale ciagle mam tyle do napisania ze zastanawiam się kiedy skończą mi się tematy..Najbliżsi zapewniają mnie ze całe moje życie to jeden wielki temat do pisania bloga..fakt jest taki ze potrafię dużo mowić..dużo za dużo..chyba mozna zaryzykować stwierdzenie, że nie znam umiaru w tej kwestii :P ..ale może właśnie dzięki temu stale bym się czymś z Wami dzieliła;) dobranoc! :*

sobota, 2 kwietnia 2016

Tindera ciąg dalszy-tym razem troche pozytywów jak przystało na pozytywna Dziewczynę :)

Wracając do Tindera..spośród tych szalonych facetów których tam poznałam (zeby nie nazywać ich lekko walnietymi-co oczywiscie nie byłoby obrazą a jedynie diagnozą ;)) poznałam rownież kilku sympatycznych..tzn jest to jedynie opinia po tym wszystkim o czym z nimi rozmawiałam..nie było nam jeszcze dane spotkac sie w realu ( i nie mowie tu o sklepie :p) ale nie wykluczam takiej ewentualności! Jeden z nich zabawny, elokwentny i starszy ode mnie..co moze stanowić i wadę i zaletę! Zaleta-bo chyba z młodszym zbudowałbym zbyt szalona relacje ale z kolei dorownalby mi kroku nawet za 20-30 lat (bo jeśli milosc to tylko taka na całe zycie..i tu sie kłaniam wszystkim pesymistom którzy uważają ze cos takiego nie istnieje..ja nadal wierze w to całym sercem i nie wydaje mi sie zeby to było czymś nieosiągalnym ..tak jak o przyjaźń i o milosc trzeba dbać- i nie mowie tu o ciągłym powtarzaniu sobie "kocham Cie" bo jeśli czegoś nadużywamy to moze sie szybko znudzić..ale o byciu razem na dobre i na zle..to takie oklepane ale jakże prawdziwe-to ciagle uczenie sie tej osoby, poznawanie jej każdego dnia, akceptowanie jej wad i kochanie jej zalet, przytulanie, pocieszanie-to umiejetność która nabywamy całe zycie i nie ma od tego przerw świątecznych, urlopów i weekendów- to jest bycie ze soba nawet jak sie jest daleko od siebie..i o takiej milosc nadal marze..takiej normalnej i nieidealnej, gdzie po każdej kłótni nastaje zgoda..kiedys słyszałam ze jak dwoje ludzi sie nie kłóci to im juz przestało zależeć..pewnie w jakiejs komedii romantycznej hihihi bo oprócz czytania romansów to lubie je rownież ogladac :P wracając do rzeczy a mowa była o tym starszym Koledze-przede wszystkim potrafi mnie rozśmieszyć..tak tak dla tych którzy mnie znają-nie jest to nic nadzwyczajnego bo śmieje sie odkąd sie urodziłam z małymi przerwami na depresje :D ale oprócz tego wydaje sie byc inteligentny, towarzyski i normalny..i jak to on napisał "o normalność u mężczyzn ciezko w dzisiejszych czasach"..tak wiec umówieni jestesmy na kawe..ale nie tą po :P miała byc w tym tygodniu-juz sie psychicznie na to nastawiłam bo nie jest to dla mnie codzienność chadzać po knajpach z obcymi ale traktuje juz go jak kogoś kogo znam tak wiec nie powinno byc tak strasznie :) jak mowi o sobie-facet z bagażem ale jeśli chciałabym kogoś bez bagażu to powinnam poszukać wsród chłopców z przedszkola lub szkoły-zamiast bagażu maja tornistry a ja bym miała kilka lat odsiadki..wole jednak tych bagażowych o ile bagaż mnie nie przerasta :) facet z cygańskiej rodziny z 8 dzieci jednak mnie nie interesuje..przykro mi :) no no wracając do tych sympatycznych-jest jeszcze jeden-dentysta..w sumie właściciel kliniki dentystycznej..ale ale..Niemiec..nie żebym miała cos przeciwko innym nacjom pod warunkiem ze nie każą mi chodzic w burce ;) ale mieszkający i pracujących daleko od Warszawy..z twarzy wydaje sie miły ale troche zbyt szybki dla mnie bo juz mnie chciał przeprowadzać do siebie..mało mnie-moją Rodzine tez :D widze juz moich Rodzicow szprechajacych po niemiecku Hahaha..no ale przynajmniej zęby byśmy mieli zdrowe..od razu zrobiłabym sobie porcelanowy usmiech :D narazie kontynuuje znajomość-czas wybrzydzania mam juz dawno za sobą :P zobaczymy jak sie rozwinie..aaaa i chciał mnie juz na wakacje zabierać..kurcze gdybym była mądrzejsza to wlasnie pisalabym ten wpis z jakiejs egzotycznej plazy ale skoro obawiam sie kawy w miejscu publicznym z nieznajomym to gdzie ja wyjadę na urlop z kimś kompletnie nieznajomym..zobaczymy-jeśli bedzie dalej prawił takie komplementy i przyjedzie do Warszawy na spotkanie ze mna to zastanowię sie uważniej nad Jego kandydaturą ;) Był też Pan Pewny Siebie..pewność prawdopodobnie zyskał dzieki mięśniom brzucha..a skoro ja sie nimi nie moge pochwalić (jeszcze!!!) to chociaż popatrzę u innych..Woman's Health tez kupuje zeby sie popatrzyć na bardziej umięśnione ode mnie..bo chyba nikt nie wierzy ze zrobiłam chociaż jeden trening z tego magazynu-tak na marginesie trampoliny i tabata teraz są u mnie na tapecie..polecam dla wszystkich tych którzy lubią adrenalinę podczas treningów-zwymiotować czy zemdleć?? i ciagle pojawiające sie to jedno pytanie w głowie :P wracając do Pana Piękny Brzuch- wrzucił kilka takich zdjeć na swój profil i wygrał z moja ciekawością..kliknęłam Like i zaraz dostałam informacje ze mam kolejna pare do kolekcji ;) nie wiem czy bardziej cieszy mnie to ze i ja komuś sie podobam czy fakt ze liczba trafień ciagle sie zwieksza :P no ale zaczęliśmy rozmowę, która od początku była troche irytująca ale jednocześnie intrygująca..napisałam zwykle "cześć!" i zaraz po przywitaniu napisał o jakiś krzykach bo użyłam wykrzyknika..litości-kolejny..wracając na krótko do sytuacji pracowej w ktorej byłam mobbingowana-jedna z Pań zarzuciła mi ze nie życzy sobie żebym w korespondencji do niej używała dwóch znaków zapytania..czy to naprawdę jest jakimś rażącym i niewybaczalnym błędem albo czymś niekulturalnym??Bo to tez mi zostało zarzucone :P wracając do Mięśniaka ;) kolejne wymiany zdań to była zacięta walka na słowa a ze jestem w tym dobra to sie nie poddałam ale jeśli tak miałoby wygladac przyszłe moje zycie z takim facetem to prędzej czy pozniej mogłyby mi sie skończyć argumenty..na domiar złego nazwał mnie "zouzą" i napisał ze nie lubi przytulać kobiet..hmmm kolejne rażące wykroczenie bo jak mozna nie przytulać Dziewczyny kochającej romanse i płaczącej na każdej komedii romantycznej..do kitu z takimi Twardzielami..poki co obydwoje milczymy-on zapewne chce byc góra i udowodnić mi ze to ja sie pierwsza do Niego odezwe a ja z kolei znalazłam nowe hobby-pisanie bloga..poczeka sobie :p P.S. Kocham Was za tyle ciepłych słów na temat tego bloga i moich umiejętności pisarskich :P Tata nazwy mnie juz Hemingway'em a ja po cichu czekam na zaproszenia do telewizji śniadaniowych Hahahaha żartuje oczywiscie..telewizja podobno pogrubia a ja nadal walczę o sylwetkę bikini;)juz od kilkunastu lat ale sie nie poddaję;)Udanej soboty-wiosna juz przyszła a to wyśmienity czas na milość!

piątek, 1 kwietnia 2016

www.szukammilionera.com- wszystkiego człowiek musi sprobować...a jak nie człowiek to każda Singielka tuż po 30stce :P

Cały czas jestem wielką fanką Tindera i kolekcjonerką trafień ale w między czasie poszerzam dalej moje horyzonty..zalogowałam się na eDarling, wedwoje.pl i szukammilionera.com (ta ostatnia strona dla fun’u bo nie wierzę ze normalny, zamożny Mężczyzna z klasą loguje się na takim portalu o tak mało wyrafinowanej nazwie)…i nie pomyliłam się ;-) 1:0 dla mnie- przedział wiekowy powyżej 50 roku życia w przewadze..co nie znaczy, że Ci Mężczyźni nie są wartościowi, bo pewnie są ale powinni być wartościowi dla Kobiet w ich wieku a nie gorących 20latek, które chcą iść na łatwiznę i wszystko zyskać dzięki ich uprzejmości..a wkońcu takie fajne jest dochodzenie do wszystkiego samemu- większa satysfakcja i większy szacunek do drugiego człowieka i pieniędzy ;-)..szacowany majątek tych Panów w przedziale 100-250 tys złotych…hahahaha…Milionerzy pełną gębą :P z moją lekką ręką do wydawania pieniędzy roztrwoniłabym ich majątki w tydzień :P no ale dla dobra mojego doświadczenia z takimi portalami i poczytności mojego bloga kontynuuję tę przygodę :) dodam, że będzie to krótka przygoda ;-) co chwila dostaję wiadomość na maila, że kolejny Pan w podeszłym wieku odwiedził mój profil- większość z nich w opisie o sobie wspomina o czymś niezobowiązującym, krótkim i przelotnym..dodam, że poki co wszyscy Ci panowie są w związkach małżeńskich z Żonami, z ktorymi mieszkają i wychowują razem dzieci! Czad- taki facet to pewnie marzenie kazdej 30stki takiej jak Ja :) nie wspominając już o tym,że gdy ja będę jeszcze w kwiecie wieku :P oni już dawno będą pozbawieni sił witalnych, erekcji i majątku...który tak jak już wcześniej wspomniałam roztrwonię po tygodniu :P P.S. Trafiłam na jednego 37-latka...wymieniamy wiadomości poki co chociaz początek tej dziwnej znajomości nie napawał mnie optymizmem :) jak tylko wspomniał o czymś przelotnym szybko spuściłam go na drzewo pisząc mu, że nie chciałabym marnować Jego cennego czasu :P Kolega sie jednak nie poddaje..pisze dalej a ja odpisuję..jestem kulturalna (chcoaz jak skoncze ten eksperyment z portalami randkowymi moja psychika i charakter na zawsze mogą być zmienione ;-)..zapewne ciąg dalszy nastąpi..będę informować na bieżąco :)

TINDER:) Robi się coraz ciekawiej ;-)

Kolejnym punktem na mojej liście jest Tinder!! Aplikacja, którą wiele osób może kojarzyć z polskiego filmu, który w walentynki trafił do kin :) Super aplikacja na refleks- w prawo=LIKE, w lewo=OUT..można jeszcze w górę i ma to swoją nazwę..między nami dość niesamowita= SUPer LIke..nie jeden przez przypadek dostał ode mnie super like ale musiałam się z tego później grubo tłumaczyć..z przyzwyczajenia chowając stronę na iPhonie kieruję palec ku górze :DDD no cóż..zaczęło się niewinnie- raz na kilka dni wchodziłam na tą aplikację, później częściej a teraz kolekcjonuję LAJKI jak szalona...mam ich już 112 :P wiem wiem nie o to tu chodzi ale lubię rywalizować sama ze sobą i ciągle podwyższać sobie poprzeczkę..no ale co mi z tych 112 facetów jeśli większość nawet nie nadaje się na wspólną kawę :( Co fajniejsze przypadki podsyłałam Przyjaciółkom bo chciałam, żeby i one skorzystały z moich doświadczeń nowo narodzonej flirciary :P na początku zastanawiałam się czy czekać na ich pierwszy ruch, pierwsze słowo czy brać byka za rogi..ale co będę tracić czas- najmłodsza już nie jestem (co nie znaczy,że nie mam już czasu :P)..zaczęłam od zwykłego "cześć", później standardowe "Jak się masz", "skąd jesteś" itp. a jak gadka się nie kleiła to zarzucałam temat o pogodzie i kończyłam pytaniem "czego poszukuje na tinderze"..odpowiedź na nie dużo mi dawała bo większość logujących tu panów szuka szybkiego i niezobowiązującego sexu..albo ja głownie takich przyciągałam (nawiasem mówiąc mam wielkie szczęście w życiu do przyciągania ekshibicjonistów- na swojej drodze spotkałam ich już wielu- na wycieczce szkolnej, w drodze do teatru, kilka razy w drodze do szkoły, za kioskiem, jeden nawet mnie gonił na rowerze ale najbliższe spotkanie miałam z jednym w metrze, wracając z pracy;) tak więc albo ich przyciągam albo oni czyhają wszędzie na mnie ;-) wracając do Panów z tindera..szybko robiłam selekcję na tych co szukają przygody albo czegoś dłuższego..później na tych inteligentnych i trochę głupszych oraz na tych z którymi super mi się rozmawia i mnie rozśmieszają i na tych drętwusów..finalnie tych ciekawych i godnych bliższego poznania niewielu zostało..dosłownie kilku..ale nadal mam w puli 112 :P szczycę się tą liczbą :-) hahaha...za każdym razem zaczynało się niewinnie-od przedstawienia, grzecznościowej gadki i bach-pierwsza szokująca znajomość- Włoch z Mediolanu (dodam, że w ustawieniach zaznaczyłam wiek i ilość kilometrów do max 100- no ale nieznajome są wyroki boskie :P) wracając do Włocha..wielu ich znam bo w dzieciństwie Rodzice upodobali sobie ten kraj na nasze rodzinne wakacje a później ja trafiłam tam na wymianę studencką dlatego czuję sentyment do tych ludzi ale też wiem jacy są oni napaleni..szczególnie na blondynki ;-) rozmowa z nowym kolegą była sympatyczna do czasu- zaproponował rozmowe na bardziej intymne tematy..pomyślałam ok pogadamy o naszych byłych związkach, znajomościach, podbojach milosnych..zadał mi parę pytań i jedno nad którym dłużej musiałam się zastanowić- co mnie podnieca u mężczyzn-hmmm dość trudne pytanie bo u każdego coś innego- może to być inteligencja, poczucie humoru, jego opiekuńczość, wygląd, klata lub dwudniowy zarost..kurcze nie ma jednej odpowiedzi na takie pytanie- wkońcu Kolega zaczął mnie naprowadzać i zapytał czy lubię ogolonych czy nie..hmmm pomyślałam łatwizna i od razu napisałam, że bruneci z kilkudniowym zarostem to jest to co mnie kręci..na co on że w miejscach intymnych jest wygolony bo to higieniczne i komfortowe...wtf????? pierwszy szok...pyta mnie czy ja jestem ogolona...drugi szok...a na końcu czy czuje się podniecona- no to już był taki szok, że postanowiłam zakończyć tą rozmowe bo czym niby miałam się podniecić..rozmową o zaroście??? wolne żarty!!! Chłopak ewidentnie nie chciał siępoddać i drążył temat..zachciało mu sie pofiglować przez telefon przed snem ale, że było późno to się grzecznie pożegnała...następnego dnia przemyślałam całą tą rozmowę i napisałam mu że widocznie szukamy czegoś innego..ja bliskość a on sex rozmów późnymi wieczorami..a że jestem miła to mu wszystko wyjaśniłam i się wykasowaliśmy z puli znajomych...-1 dla mnie :( pomyślałam "nie wszyscy są tacy sami- szukam dalej" no i zaczęłam szukać..kolejni nie byli lepsi- albo prosto z mostu walili, że chętnie by się z emną spotkali na szybki seks bez zobowiązań, ewentuanie szybka kawa przed albo drink po...nie dziękuję, postoję :) inni wtawiali wulgarne zdjęcia albo informację ze szukają TRZECIEJ do związku z Żoną...naprawdę??? juz im Żona nie wystarcza...co się dzieje z tymi facetami :( po kilkunastu kolejnych dziwnych trafiłam na jeszcze dziwniejszego o którym warto wspomnieć..Pan od Trophy Wife...zaciekawiło mnie to..często ludzie powtarzają mi, że jestem zbyt ciekawa świata a to pierwszy stopień do piekła a w związku z tym, że nie od dziś wiadomo, że mam diabelskie zapędy postanowiłam zaznaczyć LIKE i czekać na jego ruch :) Ku memu zdziwieniu i On mnie zaakceptował..no cóż fajna ze mnie Dziewczyna i nie mogło być inaczej:P postanowiłam podpytać o więcej szczegółow..w skrócie Pan poszukuję Kobiety która będzie jego "niewolnicą"..wsród ludzi ma być to normalny związek ale w domu sam na sam coś w stylu "przynieś, podaj, pozamiataj i bron boże mi się nie sprzewciwiaj"...dziwna opcja ale postanowiłam podrążyć ten temat- naczytałam się o Grey'u i od razu przed oczami miałam nieziemsko przystojnego i bogatego Szaleńca, który chce być właścicielem swojej Kobiety..próbowałam wyciągnąć od niego najwięcej informacji i to zdjęcie aby moc się przekonać po co to robi...napisała mi, że jest normalnej urody, jest bogaty i oferuje życie na wysokim poziomie w zamian za oddanie całej siebie Jemu..drążyłam dalej..podpytywałam czy chodzi o to, że jak oglądamy TV i on stwierdzi ze przez cały film mam stać to czy faktycznie nie pozwoli mi usiąść..jego odpowiedź była twierdząca...pomyślałam ze to wręcz chore..Mama mnie urodziła, Rodzice wychowali a obcy facet będzi mi rozkazywał a później karał jak nię bedę spełniać jego zachcianek..czyli jedynie by mnie karał bo posłuszeństwo nie jest moja mocną stroną :) rozważałam jeszcze posłuszeństwo połowiczne jeśli On okaże się cudownie przystojny hahahaha ale nadszedł dzień i wysłał mi zdjęcia...hmmm..nie ocenia się ksiązki po okładce..ja tez nie jestem Miss USA z 2000 roku no ale jakieś standardy nas wszystkich obowiązują...nie był to na pewno typ faceta ktoremu mogłabym obiecać uległość w 1/100, nie pociągał w niczym (wracając do tego co pisałam w przypadku Włocha z Mediolanu) i postanowiłam ponownie grzecznie pożegnac kolejnego i go wykasować..ale wcale nie było to takie łatwe..zawsze jak chcę dobrze to wychodzi do kitu..zapytałam go wcześniej ile ma już chętnych na taki kontrakt..odpisał ze ponad 1000- pomyślałam ze nawet nie zauważy mojego braku...w zamian usłyszałam, że jestem płytka, głupia i niefajna...i pomyślałam o tej która mu ulegnie wg mnie jest to człowiek z jakimiś zaburzeniami psychicznymi- z jednej strony miły ale jak coś nie pójdzie po jego myśli staje sie arogancki, nieuprzejmy a wręcz chamski...oj ciezkie byłoby życie jako jego niewolnica..nawet nie miałabym na co popatrzeć...postanowiłam nic mu już nie odpisywać (P.S. Dodam jeszcze ze zarzucił mi płytkość po tym jak stwierdził ze wszytskie białe kobiety są takie same i że Azjatki za nim szaleją ale one nie podobają się z kolei Jemu...hmmm...gdzie logika ja się pytam?? On ma prawo wybrzydzać a białe kobiety nie??? w takim razie jestem jeszcze bielsza niż przed spotkaniem Jego)..z tego wniosek ze ani sie nie nadaję na potulna Trophy Wife ani na pruderyjną Dziewczynę na telefon...szukam dalej...

Wracając do Badoo...

Hmmm..pierwszy raz usłyszałam o tej aplikacji od koleżanki, która poznała tam swojego obecnego chłopaka...hmmm pomyślałam ze to zadziwiające bo zawsze podchodziłam sceptycznie do takich rzeczy!!! Chyba wiara w miłość od pierwszego wejrzenia przysłoniła mi widok na inne możliwości XXI wieku a może byłam tchórzem..któż to wie:) Dodatkowo zawsze lubiłam czytać romanse..niczym Ania z Zielonego Wzgórza ;-) i marzyłam, żeby coś takiego i mnie spotkało...do czasu..wkońcu dorosłam i zdałam sobie sprawę, że ani nie mieszkam w wieży, ani nie jestem córką Króla i Królowej..to jakim sposobem miałabym się doczekać Królewicza na białym rumaku...nagle spadłam na ziemie..nie powiem ze nie bolało..bolało okrutnie ale czas schować fantazje i marzenia głęboko do szuflady..oczywiście mowa tu o tych marzeniach związanych z Panem Idealnym! Co do reszty marzeń nadal uważam, że warto marzyć- tak więc nie przestawajcie!!! Wracając do miłości...sama nie jestem idealna...bardziej pasuje do mnie słowo- wyjątkowa ;-) to dlaczego niby miałabym zasłużyć na takiego Christiana Greya lub innego seksownego, inteligentnego i nieziemsko bogatego..bo wkońcu chyba teraz o to chodzi Kobietom! Mi pewnie po części też ale z racji mojego zamiłowania do romansów nadal pokładam wielkie nadzieje w mężczyźnie który pokocha mnie do szaleństwa ze wszystkimi moimi zaletami i wadami-mało ich ale zawsze są :P Pragnę takiej miłości, którą czuć nawet jeśli nie jest się razem..obok siebie..wiem wiem za dużo tych ksiązek ;-) Postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce..nie doczekałam się przez 31 lat to teraz postanowiłam działać:) Najpierw było BAdoo..już sama nazwa mnie nie zachęca no ale spróbowałam..skoro Jej się udało to czemy ma nie udać się mnie??!! No cóż..od zalogowania do wykasowania mojego konta na tym jakże fantastycznym portalu nawet nie minęła doba..grzecznie krótko opisałam siebie, załączyłam kilka zdjęc i efekt był natychmiastowy- poczynając od Panów w dojrzałym wieku (często dojrzalszym niż wiek mojego Taty), przez Hindusów, Arabów, Afro-Amerykanów kończąc na głównych bohaterach "Rolnik szuka żony" i "Kawaler do wzięcia"..jestem warszawianką w szóstym lub siódmym pokoleniu..lubię wieś ale od czasu do czasu..na jeden dzień a nie na całe życie :) Kilku Adoratorów (bo chyba tak ich mogę nazywać) pokazałam Mamie, która delikatnie zasugerowała mi, że tracę czas..to chyba nie był strzał w dziesiątkę i szybko usunęłam konto (w sumie tak mi się wydawało do niedawna bo nadal dostaję dziesiątki info na maila o tym, że ktoś mnie polubił lub odwiedził mój profil)- wniosek jest jeden- Nadal istnieję w społeczności BADOO :) szkoda...

Pierwszy krok-BADOO

Po zakończonej terapii, pozbyciu sie lęku i wszystkiego co temu towarzyszyło postanowiłam wziąć życie w swoje ręce :) Zaczęłam od znalezienia nowej pracy- tym razem spokojnej, normalnej pracy z ludźmi, którzy nie pędzą za czymś niedoścignionym zapominając co w życiu jest najważniejsze..i trafiłam do takiego miejsca! Ale nadal było mi mało..praca miała dawać mi niezależność ale szczeście da mi jedynie MIŁOŚĆ..i o tym jest mój blog...o szukaniu miłości! Mam nadzieję, że zakończę go słowami...ZNALAZŁAM MIŁOŚĆ!


To nie jest Prima Aprilis!!! Chociaż czasami moje życie tak wygląda..

Może zacznę od początku:) Mam na imię Małgosia i jestem szczęśliwą posiadaczką 31 lat:) Dla niektórych to koniec świata w mojej obecnej sytuacji ale ja sie nie poddaje;-) Poszerzam horyzonty od początku 2016 roku :) A co mnie do tego skłoniło...chyba terapia którą przeszłam po tym jak dwie Panie w podeszłym wieku postanowiły uprzykrzyć mi życie w pracy! Dla zainteresowanych-jest to mobbing! Nie polecam..ani z punktu widzenia osoby mobbingowanej (to Ja) ani z punktu widzenia osób mobbingujących (To One- najblizsze nasze spotkanie na sali sądowej)! A teraz trochę o mnie- miła, sympatyczna, zwiariowana osoba..według wielu- wyjątkowa..hmmm..nie mnie to oceniać...ale ta wyjątkowość i cała dobroć którą miałam w sobie zostały stłamszone i Rodzice siłą zmusili mnie do terapii (oczywiście obyło się bez przemocy ale czuję, że gdybym jeszcze trochę się upierała to by do tego doszło;-) i od tego wszystko się zaczęło...