Gorąco polecam :)

Włoskie wakacje :)

Wszystko co dobry szybko sie kończy…ustepując miejsca czemuś nowemu :) I ta myśl towarzyszyła mi, gdy wsiadałam do samolotu w słonecznej K...

piątek, 23 grudnia 2016

MERRY CHRISTMAS EVERYONE :*****

Już jutro Święta…
Kiedyś był to czas, na który czekałam z jeszcze większą niecierpliwoścja niż na wakacje ;-) Ubieranie choinki, prezenty, pierogi, przerwa świąteczna od szkoły, śnieg i sanki..a teraz..
Człowiek dojrzewa (może nie każdy;-) ale jednak sposób patrzenia na życie staję się inny.
Gdy widzę śnieg, którego widok naprawdę mnie zaskakuje i wiem , że już jestem spóźniona do pracy a przede mną jeszcze odśnieżanie to mój optymizm i pozytywne nastawienie do otaczającego mnie świata faktycznie na moment przygasa ;-) To tak jak wrzucenie mnie do basenu w najmniej oczekiwanym momencie- najpierw szok i niedowierzanie a później głośny śmiech ;-) na śnieg reaguję podobnie ;-) ale musze przyznać, że i to od jakiegoś czasu doceniam-zmieniające się pory roku i możliwość ich śledzenia i coraz większym marzeniem jest garaż podziemny :P
Choinki- te w domu, w oknach innych ludzi, ozdobione balkony, ulice, Plac Zamkowy, cała Warszawa- doceniam to jeszcze bardziej niż jakieś kilka lat temu bo jest po prostu pięknie!
Ale najważniejsza i tak dla mnie jest Rodzina!!! Już nie prezenty, potrawy wigilijne i ferie świąteczne a moi bliscy, którzy są..jeszcze są i to Oni tworzą tę niepowtarzalną atmosferę. Chcę poświęcić każdą chwilę na cieszenie się nimi, celebrowanie każdej wspólnie spędzonej minuty podczas świąt ale przede wszystkim przez cały rok! Dużo przeszłam i wiem jak ważni są najbliżsi. Rzeczy się niszczą, ubrania zużywają, zabawki nudzą a nasi bliscy- Rodzina i Przyjaciele zawsze, niezmiennie i niestrudzenie są u naszego boku tak więc doceniajmy to póki mamy czas bo nigdy nie wiadomo ile tego wspólnego czasu nam jeszcze zostało..szkoda zmarnować nawet sekundę.
Zatem życzę Wam wszystkim, abyście mieli tyle szczęścia i trafili na tak wspaniałych ludzi jacy mnie otaczają!!! Życzliwych, szczerych, dobrych- ludzi, na których wiem, że zawsze mogę liczyć i nie tylko wtedy kiedy jestem im potrzebna lub nie mają w pobliżu kogoś lepszego- Ci niech Was omijaja ustepując drogi tym właściwym.
Życzę Wam abyście potrafili cieszyć się z najmniejszych rzeczy, które otaczają nas każdego dnia a często są przez nas niedoceniane.
Życzę Wam, aby wszystkie marzenia się realizowały ale nie zapominajcie, że na większe szczęście trzeba dłużej poczekac i według mnie czasami warto uzbroić się w cierpliwość i dać losowi działać!
Nie planujcie za dużo bo życie lubi zaskakiwać tak więc dajmy mu się czasami zaskoczyć a gdy coś idzie nie po naszej myśli- odpuśćmy, zaakceptujmy i starajmy się znaleźć jakieś pozytywy a zobaczycie, że z perspektywy czasu docenimy wszystko co nas w życiu spotkało.
Nie marnujcie czasu na kłótnie, żale i pretensje- to nic nie wnosi do naszego życia a bardzo psuje nastrój i nasz wewnętrzny spokój.
Mam nadzieję, że nadchodzący rok 2017 będzie dla nas wszystkich szczęśliwy a marzenia, na których spełnienie tak długo czekamy wkońcu się ziszczą;-) Tego i wam i sobie życzę!
Moje orędzie do Narodu :P
Shakin’ Stevens- Merry Christmas Everyone :*****************

sobota, 17 grudnia 2016

Ruch to zdrowie a chorobę trzeba wyleżeć;)

Dwa tygodnie do świąt a ja postanowiłam sobie pochorować..i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że przeleżałam w łożku (dosłownie przeleżałam) 7 dni..od soboty do piątku i chyba nadal mojemu organizmowi jest mało tego lenistwa!:(..boże jeszcze odleżyn się przez to nabawię;) Przeoczyłam dwie "wigilie", lekcje tenisa..:(((same straty!
Wyjście na dwór po takim okresie prawdopodobnie grozi szokiem tlenowym dla osoby, która nawet w zimę śpi przy otwartym oknie!
Ale dość tego..drugiego takiego tygodnia nie zniosłabym! A najśmieszniejsze jest to, że pierwszy raz mam pracę i naprawdę nie chce chorować i siedzieć w domu:)!
Bo co można robić w domu przez tydzień kiedy głowa boli, gardło boli, zużywasz tony chusteczek, śpisz i jesz?!?
Ok-jest telewizja i to nie czarno-biała jak kiedyś(szukam zawsze pozytywów :P) ale co z tego jak w niej nic rano nie ma( mówiąc rano miałam na myśli godziny moich pobudek czyli tak ok.10-11;) Jedynie takie programy jak: Ukryta prawda (z reguły jestem prawdomówna;), Szkoła (póki co mam ją za sobą;), Szpital (unikam jak ognia bo juz trochę czasu tam spędziłam) i inne dziwne seriale o których nie warto wspominać ;) Mam książki..na szczęście..na moim czytniku nadal jest ich ponad 200..mam też 4 sezony serialu w który podobno mam się wkręcić tak jak w PrisonBreak (pamietam jak podczas mojej włoskiej wymiany studenckiej potrafiłam zacząć oglądać o 18 a skończyć o 9 nad ranem;) ale młodsza wtedy byłam i mniej snu potrzebowałam :P teraz grzecznie max o 2 chyba ze wciągającą książkę mam;)
Ale 3 książki na 7 dni to mały wyczyn jak na mnie chociaż patrząc na statystycznych Polaków to niektórzy nawet tylu nie przeczytali przez ostatnie 5 lat (z przykrością musze to stwierdzić:(
Przyznam się-przez ostatni tydzień głównie spałam..ciągły ból głowy spowodowany chorymi zatokami nie napawał mnie do wielkiej aktywności ;) Pomiędzy drzemkami odwiedziłam też kilka portali aby sprawdzić czy coś się zmieniło, czy np. wprowadzili filtr aby nie musieć przejść przez tyle profili w poszukiwaniu tego właściwego ;) bo skoro ja się tu zalogowałam to może ktoś o podobnych wartościach, marzeniach, spojrzeniu na świat itp też..cóż..NIE;) dziś jedynie zablokowałam jednego Pana który wysłał mi juz w sumie 26 wiadomości z podaniem numeru telefonu łącznie (bo Pan nie lubi klikać zbyt dużo;) i informacją, że nasza wspólna kawa stygnie;) Dodam,że nie wiem z kim klikał ale ja mu nawet nie odpisałam (bałam się, że to mogłoby go tylko zachęcić do dalszego pisania;P a nie chce robić nikomu zbędnej nadziei;) a jeśli chodzi o moją kawę to prędzej zamarznie niż umówię się ze Zbyszkiem Muzykiem z łysiną i brzuchem (tak między nami wyglądał na bohatera któregoś z odcinków Ukrytej Prawdy;P)
Lecę spać..od jutra dość z leżeniem;) Ktoś musi prezenty kupić, odwiedzić Przyjaciół, zostać z ich dziećmi podczas ich świątecznych szaleństw;)
I pamiętajcie!!! z pogodą nie ma żartów:) dlatego jeśli nie chcecie przeleżeć tygodnia w pozycji horyzontalnej zakładajcie czapki, kurtki i szaliki..nawet jeśli idziecie obejrzeć nowe biuro 50m dalej;)