Gorąco polecam :)

Włoskie wakacje :)

Wszystko co dobry szybko sie kończy…ustepując miejsca czemuś nowemu :) I ta myśl towarzyszyła mi, gdy wsiadałam do samolotu w słonecznej K...

czwartek, 21 kwietnia 2016

Blink Blink w ten czwartkowy poranek :)

Postanowiłam wprowadzić jakieś nowe (mam nadzieje ze skuteczne) zasady w sprawie poszukiwania Tego Jedynego ;-)
Od czasu mojego ostatniego wpisu trochę „zonk’ów” zaliczyłam…ale czym byłoby moje życie bez pomyłek, rozczarować i wielkich niewiadomych…to cała ja..może nie jeśli chodzi o rozczarowania ;-) nikogo sobą nie mogę rozczarować bo widać wszystkie moje cechy na pierwszy rzut oka…ale pomyłki i wielkie niewiadome to tak ;-) zatem wracając do tematu moich nowych zasad ;-) postanowiłam zmniejszyć rozdawanie lajków Panom obcojęzycznym i mieszkającym tysiące kilometrów ode mnie ;-) ciągłe rozmawianie po angielsku nie sprawia mi już frajdy bo nic w to moje szalone życie nie wnosi (ok fajnie sobie podszkolić język ale nawet tego w pracy nie wykorzystam ;) bo przecież nie będę rozmawiać z Zarządem o tym czego szukam na portalach randkowych i jakich mężczyzn lubię :P dlatego ograniczam (P.S. piszę to dając jednocześnie lajka Włochowi ;-) ehhh te moje zasady ;-)
No i muszę ograniczyć moje wybory jedynie do Panów z okolicy..nie mówię, że z osiedla obok ale max do tych 50 km różnicy..
Poznałam Jednego, który mieszka 300 km ode mnie- super się rozmawiało, żartowało i było ok do momentu jak się przyznał, ze Jego profil nie jest autentyczny…zdjęcia, imię i w sumie nie wiem co jeszcze było udawane..zastanawiam się jedynie ilu już tu takich poznałam..Ten był na tyle szczery, że postanowił się przyznać ale inni…strach nawet myśleć ;-)
Dodam jeszcze do mojej wcześniejszej listy freak’ów portalowych Panów w garniturach „non iron” którzy święcą się jak lampki na choince…albo Wilanów podczas iluminacji światła..hahah…tak to określenie zdecydowanie trafniejsze :P Oprócz świecącego garniaka obowiązkowo świecący krawat :P A drugim typem przeze mnie eliminowanym są Panowie w takiej ilości biżuterii, którą widuję jedynie u jubilera jak już mnie Mama tam zaciągnie ;-) nie jestem fanką takich świecidełek..może to się kiedyś zmieni tak jak z zamiłowaniem na różne jadalne rzeczy ;-) ale póki co moją ekstrawagancją są zegarki ;-) hahahah
Tak więc Panów „Blink Blink” odrzucam na samym początku…to taka zasada jak ta z obcokrajowcami ;-) ale tej na bank będę się trzymać..hahahah żeby nie oślepnąć od tego błysku :P
Wracając jeszcze na moment do moich potencjalnych kandydatów na coś więcej…póki co na mniej niż więcej ale nie traćmy nadziei :P Jeden z nich napisał mi, że kobieta to nie wino..im starsza tym…(nie wiem co autor miał na myśli :P) przecież każda Kobieta jest piękna bez względu na wiek ;-) i porę dnia :P hahahahha No i szanowny kolega dodał jeszcze, że prawdopodobnie znam się trochę na autach i wiem jak znaczki wyglądają (cytuję cały czas tego Pana) i jakie marki są więc mogę zobaczyć, że im starsze auto tym jego wartość spada;-) Może wartość rynkowa spada ale nie ta sentymentalna ;-) wolę być starym autem w rękach pasjonata motoryzacji niż nówką sztuką z salonu w rękach pozera, który chcę się jedynie mną przejechać i pochwalić znajomym :P
Dodał jeszcze, że jestem bliska 40-stki to nie powinnam wybrzydzać :P hahhahaha I co? Tak się podrywa Drodzy Panowie :P a ja się tylko zastanawiam czy lepsze jest nie odpisywanie na wiadomości od osób którymi nie jestem zainteresowana czy pisać „Dziękuję, pozdrawiam”?? Temu nic nie odpisałam to zaczął mi wypisywać takie rzeczy…biorąc pod uwagę to, że mam 31 lat a do 40stki zostało mi 9 lat (dodam, że ten Osobnik nie wyglądał na więcej niż 8 klas) to małe jest prawdopodobieństwo, że do tego czasu nie ułożę sobie życia…wręcz znikome! ;-)
A to, że zostanę jak palec (wg Niego) hmmmm tylu ludzi jest wokół mnie- Rodzina, Przyjaciele, Znajomi, że gdybym choć na chwilę się do nich nie odzywała to by się rozdzwoniły telefony w poszukiwaniu mnie, Policja, Itaka. LaStrada itp..tak więc zdecydowanie nie martwię się, że kiedykolwiek zostanę sama ;-) chyba, że podzielę losy Robinsona i jakimś dziwnym trafem znajdę się na bezludnej wyspie…co może dla wielu było by błogosławieństwem na jakiś czas- zero gadania, perlistego śmiechu i mojej szalonej osoby…no ale z drugiej strony…naprawdę??? Szybko byście zatęsknili :P (Mam taką nadzieję :P)
Na zakończenie opowieści o tym dziwnym człowieku- postanowiłam go zablokować bo każda jego kolejna wiadomość była gorsza od poprzedniej..zdecydowanie to był typ faceta, których omijam szerokim łukiem- jak jest dobrze to do rany przyłóż, a jak coś się źle zrobi to wychodzi jego prawdziwe oblicze- chamski, niemiły, przykry …podobny do Pana od Trophy Wife ale już po ślubie hahahahhaha warto jeszcze dodać, że ów Kawaler miał ksywę świadczącą o jego posturze..dodam, że nie małej..i na koniec zapytał mnie co robię na tym portalu stojąc na wystawie!! Hahahah A ja na zakończenie mu odpisałam, że nie stoję na żadnej wystawie a nawet jakbym na niej stała to zdecydowanie nie byłby to sklep dla niego :P Dresów kreszowych w nim nie ma :P hahahahah
Całusy i miłego dnia :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz