Gorąco polecam :)

Włoskie wakacje :)

Wszystko co dobry szybko sie kończy…ustepując miejsca czemuś nowemu :) I ta myśl towarzyszyła mi, gdy wsiadałam do samolotu w słonecznej K...

sobota, 17 grudnia 2016

Ruch to zdrowie a chorobę trzeba wyleżeć;)

Dwa tygodnie do świąt a ja postanowiłam sobie pochorować..i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że przeleżałam w łożku (dosłownie przeleżałam) 7 dni..od soboty do piątku i chyba nadal mojemu organizmowi jest mało tego lenistwa!:(..boże jeszcze odleżyn się przez to nabawię;) Przeoczyłam dwie "wigilie", lekcje tenisa..:(((same straty!
Wyjście na dwór po takim okresie prawdopodobnie grozi szokiem tlenowym dla osoby, która nawet w zimę śpi przy otwartym oknie!
Ale dość tego..drugiego takiego tygodnia nie zniosłabym! A najśmieszniejsze jest to, że pierwszy raz mam pracę i naprawdę nie chce chorować i siedzieć w domu:)!
Bo co można robić w domu przez tydzień kiedy głowa boli, gardło boli, zużywasz tony chusteczek, śpisz i jesz?!?
Ok-jest telewizja i to nie czarno-biała jak kiedyś(szukam zawsze pozytywów :P) ale co z tego jak w niej nic rano nie ma( mówiąc rano miałam na myśli godziny moich pobudek czyli tak ok.10-11;) Jedynie takie programy jak: Ukryta prawda (z reguły jestem prawdomówna;), Szkoła (póki co mam ją za sobą;), Szpital (unikam jak ognia bo juz trochę czasu tam spędziłam) i inne dziwne seriale o których nie warto wspominać ;) Mam książki..na szczęście..na moim czytniku nadal jest ich ponad 200..mam też 4 sezony serialu w który podobno mam się wkręcić tak jak w PrisonBreak (pamietam jak podczas mojej włoskiej wymiany studenckiej potrafiłam zacząć oglądać o 18 a skończyć o 9 nad ranem;) ale młodsza wtedy byłam i mniej snu potrzebowałam :P teraz grzecznie max o 2 chyba ze wciągającą książkę mam;)
Ale 3 książki na 7 dni to mały wyczyn jak na mnie chociaż patrząc na statystycznych Polaków to niektórzy nawet tylu nie przeczytali przez ostatnie 5 lat (z przykrością musze to stwierdzić:(
Przyznam się-przez ostatni tydzień głównie spałam..ciągły ból głowy spowodowany chorymi zatokami nie napawał mnie do wielkiej aktywności ;) Pomiędzy drzemkami odwiedziłam też kilka portali aby sprawdzić czy coś się zmieniło, czy np. wprowadzili filtr aby nie musieć przejść przez tyle profili w poszukiwaniu tego właściwego ;) bo skoro ja się tu zalogowałam to może ktoś o podobnych wartościach, marzeniach, spojrzeniu na świat itp też..cóż..NIE;) dziś jedynie zablokowałam jednego Pana który wysłał mi juz w sumie 26 wiadomości z podaniem numeru telefonu łącznie (bo Pan nie lubi klikać zbyt dużo;) i informacją, że nasza wspólna kawa stygnie;) Dodam,że nie wiem z kim klikał ale ja mu nawet nie odpisałam (bałam się, że to mogłoby go tylko zachęcić do dalszego pisania;P a nie chce robić nikomu zbędnej nadziei;) a jeśli chodzi o moją kawę to prędzej zamarznie niż umówię się ze Zbyszkiem Muzykiem z łysiną i brzuchem (tak między nami wyglądał na bohatera któregoś z odcinków Ukrytej Prawdy;P)
Lecę spać..od jutra dość z leżeniem;) Ktoś musi prezenty kupić, odwiedzić Przyjaciół, zostać z ich dziećmi podczas ich świątecznych szaleństw;)
I pamiętajcie!!! z pogodą nie ma żartów:) dlatego jeśli nie chcecie przeleżeć tygodnia w pozycji horyzontalnej zakładajcie czapki, kurtki i szaliki..nawet jeśli idziecie obejrzeć nowe biuro 50m dalej;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz